27-08-2014, 11:16
Czarny dzień w kalendarzu - obrazki z życia Józefa Stalina.
W dalekiej przeszłości panowało w Persji przekonanie, że dzieci urodzone 21 grudnia należy zabijać, gdyż są naznaczone piętnem zła.
Stalin urodził się 21 grudnia 1879 roku.
![[Obrazek: shznymxy.jpg]](http://s1.directupload.net/images/140827/shznymxy.jpg)
Do czasów rewolucji Rosyjska Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza przeprowadzała tzw. eksy (od słowa ekspropriacja - wywłaszczenie, czyli konfiskata pieniędzy na rzecz partii).
Były to napady na banki i różnego rodzaju transporty przewożące pieniądze itd.
O jednym z takich zdarzeń opowiada legenda.
Co trzy miesiące na trasie Noworosyjsk-Gudauty-Soczi, przewożo no wojennym żaglowcem pieniądze dla wojskowych i państwowych urzędników Zakaukazia.
W Soczi przeładowywano je z żaglowca do powozu i w asyście kozackiej sotni przewożono do Tbilisi.
Wywłaszczyciele mieli znakomicie rozpracowaną całą trasę. Udało im się wprowadzić do załogi swoich ludzi: maszynistę i nawigatora.
Na żaglowcu prócz załogi, znajdowało się 15 żołnierzy.
Na przystani W Gudautach do statku podpłynęło 8 abragów (kaukascy górale, walczący z carską Rosją).
Maszynista i nawigator 13 żołnierzy zamknęli w kubryku, a dwóch wyrzucili za burtę.
Następnie górale wybili całą załogę i zastrzelili maszynistę i nawigatora.
Około pół tony złota i srebra przeładowano na barkas, a dalej na wóz konny. Odjechali w góry.
Po drodze, na rozkaz dowódcy, czterej abrecy zastrzelili pozostałych czterech. Pojechali dalej.
Podczas snu zastrzeleni zostali dwaj następni.
W końcu zostało tylko dwóch. Rano, gdy jeden się mył, drugi strzelił mu w potylicę.
Kiedy było po wszystkim, rozejrzał się i zobaczył, że działo się to na oczach małego pastuśzka, który przypadkiem zawędrował z kozą w to odludne miejsce. Długo i ze złością patrzył na chłopca.
Był za daleko - ani go dogonić, ani traifć.
W końcu machnął ręką, wsadził nagan do kieszeni i popędził konie w góry.
Partia nigdy nie zobaczyła tych pieniędzy.
Stały się one własnością jedynego pozostałego przy życiu uczestnika napadu - Stalina.
Kilkadziesiąt lat póżniej Stalin gościł na daczy u swojego ulubieńca, gruzińskiego aktora Chorawy.
Przechadzając się po sadzie nagle zatrzymał się i ostro spytał ogrodnika:
- Gdzie ja cię widziałem?
- Nigdzie, hango - zmieszał się ogrodnik.
Stalin poszedł dalej, ale wkrótce wrócił i znowu zapytał:
- Gdzie ja cię widziałem?
- Nigdzie, hango - powtórzył ogrodnik.
Stalin wypytywał Chorawę, skąd wziął się u niego ten człowiek.
Usłyszał, że ogrodnik pochodzi z dalekich odludnych miejsc Gruzji.
Stalin nie skojarzył sobie ogrodnika z napadem i nie poznał w nim małego pastuszka.
Natomiast ogrodnik rozpoznał w Stalinie owego abreka, ale wolał to przemilczeć.
Podanie twierdzi, że w 1906 roku Stalina pociągnięto do partyjnej odpowiedzialności za to, że nie przekazał partii pieniędzy skonfiskowanych podczas jednego z napadów.
W 1918 roku, na wniosek mienszewików Mamowa i Swietłowa, Stalina postawiono przed sądem partyjnym pod zarzutem dokonywania samozwańczych "eksów", jakich dopuszczał się on na Zakaukaziu w pierwszej dekadzie naszego wieku. Ponieważ był to wniosek mienszewików bolszewicy opowiedzieli się po stronie Stalina i uniewinniono go.
![[Obrazek: tzja2qad.jpg]](http://s14.directupload.net/images/140827/tzja2qad.jpg)
Legenda ta w sposób modelowy oddaje sposób działania owej bestii, w jaką przeobraził się Soso Dżugaszwili - Józef Stalin mordował wszystkich, którzy z nim współdziałali, z chwilą, gdy przestawali być użyteczni.
Odnosi się to również do członków najbliższej rodziny.
W dalekiej przeszłości panowało w Persji przekonanie, że dzieci urodzone 21 grudnia należy zabijać, gdyż są naznaczone piętnem zła.
Stalin urodził się 21 grudnia 1879 roku.
![[Obrazek: shznymxy.jpg]](http://s1.directupload.net/images/140827/shznymxy.jpg)
Do czasów rewolucji Rosyjska Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza przeprowadzała tzw. eksy (od słowa ekspropriacja - wywłaszczenie, czyli konfiskata pieniędzy na rzecz partii).
Były to napady na banki i różnego rodzaju transporty przewożące pieniądze itd.
O jednym z takich zdarzeń opowiada legenda.
Co trzy miesiące na trasie Noworosyjsk-Gudauty-Soczi, przewożo no wojennym żaglowcem pieniądze dla wojskowych i państwowych urzędników Zakaukazia.
W Soczi przeładowywano je z żaglowca do powozu i w asyście kozackiej sotni przewożono do Tbilisi.
Wywłaszczyciele mieli znakomicie rozpracowaną całą trasę. Udało im się wprowadzić do załogi swoich ludzi: maszynistę i nawigatora.
Na żaglowcu prócz załogi, znajdowało się 15 żołnierzy.
Na przystani W Gudautach do statku podpłynęło 8 abragów (kaukascy górale, walczący z carską Rosją).
Maszynista i nawigator 13 żołnierzy zamknęli w kubryku, a dwóch wyrzucili za burtę.
Następnie górale wybili całą załogę i zastrzelili maszynistę i nawigatora.
Około pół tony złota i srebra przeładowano na barkas, a dalej na wóz konny. Odjechali w góry.
Po drodze, na rozkaz dowódcy, czterej abrecy zastrzelili pozostałych czterech. Pojechali dalej.
Podczas snu zastrzeleni zostali dwaj następni.
W końcu zostało tylko dwóch. Rano, gdy jeden się mył, drugi strzelił mu w potylicę.
Kiedy było po wszystkim, rozejrzał się i zobaczył, że działo się to na oczach małego pastuśzka, który przypadkiem zawędrował z kozą w to odludne miejsce. Długo i ze złością patrzył na chłopca.
Był za daleko - ani go dogonić, ani traifć.
W końcu machnął ręką, wsadził nagan do kieszeni i popędził konie w góry.
Partia nigdy nie zobaczyła tych pieniędzy.
Stały się one własnością jedynego pozostałego przy życiu uczestnika napadu - Stalina.
Kilkadziesiąt lat póżniej Stalin gościł na daczy u swojego ulubieńca, gruzińskiego aktora Chorawy.
Przechadzając się po sadzie nagle zatrzymał się i ostro spytał ogrodnika:
- Gdzie ja cię widziałem?
- Nigdzie, hango - zmieszał się ogrodnik.
Stalin poszedł dalej, ale wkrótce wrócił i znowu zapytał:
- Gdzie ja cię widziałem?
- Nigdzie, hango - powtórzył ogrodnik.
Stalin wypytywał Chorawę, skąd wziął się u niego ten człowiek.
Usłyszał, że ogrodnik pochodzi z dalekich odludnych miejsc Gruzji.
Stalin nie skojarzył sobie ogrodnika z napadem i nie poznał w nim małego pastuszka.
Natomiast ogrodnik rozpoznał w Stalinie owego abreka, ale wolał to przemilczeć.
Podanie twierdzi, że w 1906 roku Stalina pociągnięto do partyjnej odpowiedzialności za to, że nie przekazał partii pieniędzy skonfiskowanych podczas jednego z napadów.
W 1918 roku, na wniosek mienszewików Mamowa i Swietłowa, Stalina postawiono przed sądem partyjnym pod zarzutem dokonywania samozwańczych "eksów", jakich dopuszczał się on na Zakaukaziu w pierwszej dekadzie naszego wieku. Ponieważ był to wniosek mienszewików bolszewicy opowiedzieli się po stronie Stalina i uniewinniono go.
![[Obrazek: tzja2qad.jpg]](http://s14.directupload.net/images/140827/tzja2qad.jpg)
Legenda ta w sposób modelowy oddaje sposób działania owej bestii, w jaką przeobraził się Soso Dżugaszwili - Józef Stalin mordował wszystkich, którzy z nim współdziałali, z chwilą, gdy przestawali być użyteczni.
Odnosi się to również do członków najbliższej rodziny.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


