26-08-2014, 20:28
Dziś to już raczej powinni uczyć o wieżowcach w USA, samolocie rozbitym z Prezydentem Polski a nie tamtej historii o której dziś dzieci nie mają bladego pojęcia. Co im z tego, że była wojna, że ludzie ginęli? To tak jak dziś mówi się (ci co w to wierzą) o wielkim wybuchu ale co mi osobiście mówi taki wielki wybuch? Kompletnie nic. Coś było, przeminęło a świat dąży do nowych ideologii i ma wiele ważnych nowych dat. Nie wiem, może źle o tym myślę ale piszę to z obserwacji młodzieży, którzy mówią? To po co szli na wojnę? Po co dali się zabić?
Im jest to niezrozumiałe bo są wolni i w Ich mniemaniu, mogą w każdej chwili powiedzieć "nie", nie ma przymusu walki z wrogiem i nie ma nawet służby wojskowej.
Im jest to niezrozumiałe bo są wolni i w Ich mniemaniu, mogą w każdej chwili powiedzieć "nie", nie ma przymusu walki z wrogiem i nie ma nawet służby wojskowej.


