01-02-2017, 19:33
(01-02-2017, 9:36 )przelotnyptak napisał(a): Po pierwsze Wałęsa nie zaprzecza, że podpisał. Wołanie aby się do tego przyznał jest kaczym kłamstwem, bo sugeruje że się nie przyznał.Brawo
Po drugie, posłuchałem sobie kurwizji i z tego co oni mówią wyciągam wniosek, że cała afera znowu jest dęta. Dokumenty napisane przez Wałęsę i przez niego podpisane, dokumenty napisane przez Wałęsę i nie przez niego podpisane, napisane przez Wałęsę i przez nikogo nie podpisane oraz dokumenty nie napisane przez niego, a wszystko to przedstawiono jako dowód ciągłej i owocnej współpracy. Bzdura.
A jakby był tak cennym współpracownikiem, to by go nie puścili, a jakby go trzymali na pasku to nie byłoby strajku solidarnościowego po porozumieniu w Stoczni Gdańskiej, nie byłoby mnóstwa kolejnych ruchów Wałęsy, często wbrew doradcom.
Na szczęście byłem przy tym wszystkim, całkiem blisko i mogą mi małe gnojki pieprzyć.
A już na koniec: nawet gdyby te dokumenty byłu w 90% prawdziwe, (bo że w 100 nie są to same skurwysyny przyznają), to NIC nie zmieni mojej oceny Wałęsy jako genialnego przywódcy, wielkiego człowieka i niestety słabego prezydenta. Mam nadzieję, ze Jego pomnik w moim mieście jeszcze zdążę postawić.ocnej współpracy. Bzdura.
A jakby był tak cennym współpracownikiem, to by go nie puścili, a jakby go trzymali na pasku to nie byłoby strajku solidarnościowego po porozumieniu w Stoczni Gdańskiej, nie byłoby mnóstwa kolejnych ruchów Wałęsy, często wbrew doradcom.
Na szczęście byłem przy tym wszystkim, całkiem blisko i mogą mi małe gnojki pieprzyć.
A już na koniec: nawet gdyby te dokumenty byłu w 90% prawdziwe, (bo że w 100 nie są to same (wulgaryzm usunięty przez hogan) przyznają), to NIC nie zmieni mojej oceny Wałęsy jako genialnego przywódcy, wielkiego człowieka i niestety słabego prezydenta. Mam nadzieję, ze Jego pomnik w moim mieście jeszcze zdążę postawić.
Widzę że dobrze trafiłem.
Mam takie samo zdanie


