26-08-2014, 14:45
Nie, miałem na myśli swego byłego przyjaciela Zbyszka B., do którego, ze względu na jego serwilizm wobec szefów i bezwzględność wobec podwładnych, straciłem szacunek.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


