18-01-2017, 0:12
(17-01-2017, 20:24 )mysz napisał(a): Wow...przyznam, że pierwszy raz spotykam się z tematem ksiąg drzewnych...to prawdziwe cudeńko, aż ściągnęłam z neta, żeby zobrazować:
Gdyby nie Pilipiuk, pewnie dowiedziałabym się przez przypadek odwiedzając Dom Długosza. Niedaleko mam rodzinę, więc dobrze się złożyło.
Klikając na link adresu sandomierskiego, zobaczymy zdjęcie takiej księgi, można je powiększyć.
Skelling Mysia śliczne zdjęcie wstawiła. Masz rację - te książki czyta się przez oglądanie.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



![[Obrazek: 241a6hs.jpg]](http://i63.tinypic.com/241a6hs.jpg)