05-01-2017, 18:13
Bardzo żmudne jest pisanie ikony.
To jest cały ceremonial; począwszy od bielenia deski , poprzez jej podrzeźbienie,
rozplanowanie i szkic postaci,
rozrabianie farb ( tempera) w żółtku jaj kurzych,
kilkakrotne nanoszenie farby od najciemniejszej po najjaśniejszą,
potem złocenie płatkami złota lub srebra, na końcu werniksowanie.
Razem dwa, trzy dni nad jedną deską , a potem już ikoną.
Napisałam jedną ikonę dokładnie wg kanonu,
zamówilam deskę na następną i już ponad rok ta deska się sezonuje,
bo mi się odechciało.
To jest cały ceremonial; począwszy od bielenia deski , poprzez jej podrzeźbienie,
rozplanowanie i szkic postaci,
rozrabianie farb ( tempera) w żółtku jaj kurzych,
kilkakrotne nanoszenie farby od najciemniejszej po najjaśniejszą,
potem złocenie płatkami złota lub srebra, na końcu werniksowanie.
Razem dwa, trzy dni nad jedną deską , a potem już ikoną.
Napisałam jedną ikonę dokładnie wg kanonu,
zamówilam deskę na następną i już ponad rok ta deska się sezonuje,
bo mi się odechciało.
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


