02-01-2017, 18:25
Nie lubię myślenia kategoriami "nasze, wasze, czy moje twoje", bo jak chodzi o ścisłość, to które pieniądze
są nasze a które należą do Państwa?
Wszystkie to są nasze pieniądze ale częściowo czy raczej w większej ilości, przywłaszczone przez Państwo.
Jak urzędy, politycy i inni tego pokroju, wydają kasę na fajerwerki, to to jest NASZA kasa.
Nie można też fajerwerków, porównywać do nałogów, bo nałóg to choroba a tu, to tak samo, jakby ułożyli
na stosie 520 milionów złotych i zrobili z tego ognisko.
Już wiele firm, zrezygnowało, jak twierdzą, że wydawania kasy na fajerwerki i bale sylwestrowe, w te miejsce, co
roku, dają podwyżki lub cenne prezenty dla pracowników i to jest pomysł, to jest godna uznania idea.
Osobiście, nigdy w życiu, nie kupiłam ani jednego sztucznego ognia a stać mnie na to ale nigdy w życiu, nie dałabym
ot tak, z lekkim sercem spalić pieniądze.
To brak poszanowania dla pieniędzy i wczoraj do jednej osoby powiedziałam, że życzę takim ludziom aby
zaznali w życiu biedy, bo dopóki nie poznają biedy, to za łatwo przychodzi im wydawanie pieniędzy, zamiast
komuś pomóc.
Albo też, rozmawiałam z jedną kobietą, która powiedziała, że syn, który w nocy puszczał petardy, zapomniał
nawet matce chorej leków kupić, bo ważniejsze były dla niego fajerwerki, im więcej, tym lepiej.
Ludzie! To jest jakaś obłęd, choroba społeczna czy diabli wiedzą co! Ale z pewnością, nie jest to nic dobrego.
I tak jak wspomniał Robocik, o wypadkach. Niemcy, ostrzegają przed kupnem fajerwerków od polskich
producentów, bo nie spełniają norm bezpieczeństwa.
Wstyd i hańba dla Plaków przez idiotów.
są nasze a które należą do Państwa?
Wszystkie to są nasze pieniądze ale częściowo czy raczej w większej ilości, przywłaszczone przez Państwo.
Jak urzędy, politycy i inni tego pokroju, wydają kasę na fajerwerki, to to jest NASZA kasa.
Nie można też fajerwerków, porównywać do nałogów, bo nałóg to choroba a tu, to tak samo, jakby ułożyli
na stosie 520 milionów złotych i zrobili z tego ognisko.
Już wiele firm, zrezygnowało, jak twierdzą, że wydawania kasy na fajerwerki i bale sylwestrowe, w te miejsce, co
roku, dają podwyżki lub cenne prezenty dla pracowników i to jest pomysł, to jest godna uznania idea.
Osobiście, nigdy w życiu, nie kupiłam ani jednego sztucznego ognia a stać mnie na to ale nigdy w życiu, nie dałabym
ot tak, z lekkim sercem spalić pieniądze.
To brak poszanowania dla pieniędzy i wczoraj do jednej osoby powiedziałam, że życzę takim ludziom aby
zaznali w życiu biedy, bo dopóki nie poznają biedy, to za łatwo przychodzi im wydawanie pieniędzy, zamiast
komuś pomóc.
Albo też, rozmawiałam z jedną kobietą, która powiedziała, że syn, który w nocy puszczał petardy, zapomniał
nawet matce chorej leków kupić, bo ważniejsze były dla niego fajerwerki, im więcej, tym lepiej.
Ludzie! To jest jakaś obłęd, choroba społeczna czy diabli wiedzą co! Ale z pewnością, nie jest to nic dobrego.
I tak jak wspomniał Robocik, o wypadkach. Niemcy, ostrzegają przed kupnem fajerwerków od polskich
producentów, bo nie spełniają norm bezpieczeństwa.
Wstyd i hańba dla Plaków przez idiotów.


