25-08-2014, 17:07
Ze stawów to ludzie chwalą sobie karpie. Nigdy nie jadłam ze stawu to nie wiem ile w tym jest prawdy.
Pamiętam za to na Schwebischall w Niemczech jak byłam przy stawach rybnych, całe takie, że to tak nazwę- siedlisko stawów i można było samemu sobie złowić jaką rybę się chciało. Można było ją wypuścić albo na miejscu usmażyć, jak też surową, czy żywą, zabrać do domu. I tam jadłam zrobioną na miejscu przeze mnie złowioną, była bardzo smaczna.
A może już za głodna byłam?
Pamiętam za to na Schwebischall w Niemczech jak byłam przy stawach rybnych, całe takie, że to tak nazwę- siedlisko stawów i można było samemu sobie złowić jaką rybę się chciało. Można było ją wypuścić albo na miejscu usmażyć, jak też surową, czy żywą, zabrać do domu. I tam jadłam zrobioną na miejscu przeze mnie złowioną, była bardzo smaczna.
A może już za głodna byłam?


