26-12-2016, 0:15
(21-12-2016, 23:56 )Wąsatka napisał(a): Zdecydowanie wolę książkę od filmu Polańskiego.
Przeważnie tak to działa,że jak przeczytamy ksiażkę to film nie spełnia naszych oczekiwań względem niej.Coś tam sobie wyobraziliśmy i trudno reżyserom tym wyobrażeniom dogodzić.
Trza uwzględnić,że producenci filmowi są ograniczeni nakładami finansowymi i wytycznymi sponsorów.Ciekawy pomysł na odrębny temat

Jeszcze z twórczości Kurylewicza coś wrzucę i pomyślę nad kolejną rozrywką dla Kordialnych.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


