25-08-2014, 15:59
W poszukiwaniu Graala.
Legenda świętego kielicha fascynowała Hitlera od młodości, zwłaszcza po obejrzeniu opery Wagnera "Parsifal".
Wbrew początkowym poglądom doszedł, przy pomocy przyjaciół z Thule, do przekonania, że Jezus jednak nie był Żydem, lecz Aryjczykiem, a Jego krew, zebrana do kielicha przez Józefa z Arymatei, była najczystszą krwią tej rasy.
Za to samo chrześcijaństwo było już jednak kolejnym żydowskim kłamstwem.
Kiedyś stwierdził, że "uczniowie Graala, predestynowani do rozbudzenia utajonych mocy tkwiących w człowieku czystej krwi, nie mieli z chrześcijaństwem nic wspólnego".
Czysta krew Graala, której poszukiwali rycerze, miała być czystą krwią teutońską, eliksirem mitologicznej Germanii i lekarstwem na chorobę toczącą naród niemiecki, którą było - wedle opinii, jaką Hitler podzielił się z Rauschningiem, znajomym z Gdańska - przemieszanie ras.
![[Obrazek: wzlphr78.jpg]](http://s14.directupload.net/images/140825/wzlphr78.jpg)
Otto Rahn.
Wielkim entuzjastą mitologii Graala był także młody intelektualista Otto Rahn, którego szybko awansowano w SS do rangi pułkownika.
Rahn nauczał, że mężni bohaterowie walczą o czystość krwi ze słabszymi rasami i ich zwodniczymi ideologiami np. chrześcijaństwem. Są wezwani, by sprzeciwiać się woli okrutnie panującego demona Jehowy, Boga Żydów.
Aryjczycy wypowiedzieli się po stronie Lucyfera-Apollina, by ustanowić na powrót kult Słońca, wzbogacony naturalistyczną moralnością.
Rahn nazywa to nowe rycerstwo "dworem Lucyfera", być może świadomie nawiązując do nazwy, jaką można spotkać w aktach Świętej Inkwizycji w odniesieniu do średniowiecznej sekty katarów.
Krótko po awansie na pułkownika Rahn otrzymał od Hitlera rozkaz, by dotrzeć do Montsegur - ostatniej twierdzy katarów we Francji - gdzie miał odszukać Graala.
W muzeum Saint-Germain-en-Laye odnalazł motyw krzyża-swastyki, co utwierdziło go w słuszności poszukiwań.
Jednak po trzeciej wyprawie do Montsegur, w trakcie której nie odnalazł tego czego pragnął, popadł w niełaskę i słuch o nim zaginął.
O tym, co działo się potem funkcjonują różne pogłoski. Według jednej wersji, po ostrej rozmowie z Himmlerem, Rahna wysłano na służbę do obozu Dachau (założonego w 1933), po czym zezwolono na kontynuowanie pracy twórczej.
Jednak niedługo potem, w lutym 1939 r., wystąpił on z SS i zmarł miesiąc później w górach niedaleko Kufstein. Okoliczności jego zgonu są nieznane i wywołują wiele spekulacji. Mówi się o wypadku, morderstwie, choć najbardziej prawdopodobna pozostaje wersja o samobójczej śmierci Rahna, który nawet po śmierci pozostał tajemnicą. Francuski autor Christian Bernadac uważa, że w rzeczywistości jego odejście było częścią nazistowskiego spisku, a Rahn zmienił imię i zmarł dopiero w 1975 r., przechodząc w międzyczasie operację plastyczną.
Jako twórca spopularyzował on pogląd, że postaci opisane przez Wolframa von Eschenbacha (ok. 1170-1220) - średniowiecznego poetę i autora „Parzivala” (eposu z Gralem w tle) - nie były fikcyjne, lecz w rzeczywistości kryli się za nimi katarzy, a ich siedziba - twierdza Montségur - stanowiła „zamek Grala”.
![[Obrazek: 23m3qmkn.jpg]](http://s1.directupload.net/images/140825/23m3qmkn.jpg)
Twierdza Montségur - ostatni bastion katarów, zdobyty w 1244 r. Wcześniej w latach 1209-29 przeciwko heretykom toczono w południowej Francji tzw. wojny albigeńskie. Château de Montségur miała być w opinii wielu miejscem ukrycia Grala (Na zdjęciu: Skała z ruinami twierdzy na zdjęciu autorstwa O. Rahna, za: otto-rahn.com)
Nicholas Goodrick-Clarke - historyk europejskiego okultyzmu, w książce „The Occult Roots of Nazism” („Okultystyczne korzenie nazizmu”) podkreśla, że Rahn, Himmler oraz Weisthor (1866-1946, nazywany przez niektórych „Rasputinem Himmlera”) ściśle ze sobą współpracowali. Autor pisze: „W 1935 r. Rahn pisywał do Weisthora o miejscach w Niemczech, gdzie poszukiwał Grala. Prosił go, aby szczegółów nie wyjawiać nikomu poza Himmlerem. […] Wszyscy trzej wierzyli, że we współczesnych czasach nadal możliwe jest odnalezienie sekretnego klucza do pogańskiej kultury”.
W ogólnym rozrachunku uznaje go on za pisarza, którego wciągnięto w narodową obsesję. Choć poznał dzięki temu wpływowych ludzi, nagrodą dla Rahna była śmierć bez powodu. Możliwe jednak, że z sytuacji, w jakiej się znalazł jedynym możliwym wyjściem było samobójstwo. Tak jak katarzy wybierali śmierć zamiast odstępstwa od wiary, tak Rahn mógł zdecydować się zapłacić najwyższą cenę by uciec od udziału w utwierdzaniu hitlerowskich mitów.
Rahn nie żył, ale rodził się mit o jego postaci i poszukiwaniach Grala. Wiadomo, że Himmler przybył w Pireneje wierząc, że relikwia rzeczywiście tam jest. W 1943 r. niemieccy geolodzy, historycy i etnolodzy rozbili obóz na czubku Montségur, gdzie pozostali do 1944 r. Nie wiadomo czy coś znaleźli, ale poszukiwania, które prowadzili w wąwozie de la Frau budzą rozliczne kontrowersje.
Buechner i inny autorzy, w tym bracia Fiebag twierdzili, że ludzie skupieni wokół Himmlera uświadomili sobie w obliczu wojennych klęsk, że mają ostatnią szansę, aby wywieźć Gral z Montségur. Według nich tego zadania podjął się Otto Skorzeny. Jeśli podobna misja miała miejsce, rzeczywiście byłby on doskonałym kandydatem. W 1943 r. jego komandosi brali udział w akcji „Eiche”, której zadaniem było odbicie Mussoliniego z rąk włoskiego rządu antyfaszystowskiego. Wsławił się też wieloma innymi brawurowymi akcjami dywersyjnymi.
W swoich pamiętnikach Skorzeny nie wspominał jednak o żadnej wyprawie w Pireneje, ale mógł mieć ku temu powody. (Warto wspomnieć, że nie był w dobrych stosunkach z Himmlerem, a ponadto Rahn był przyjacielem jego teściów.) W obliczu końca wojny mógł jednak poniechać wyprawy wiedząc, że Gral jest ukryty w bezpiecznym miejscu, gdzieś na obszarze Francji. Niestety, brak informacji mogących wesprzeć którykolwiek z tych scenariuszy.
16 marca 1944 r. mieszkańcy okolic Montségur uczcili 700. rocznicę masakry w ostatnim bastionie katarów, których spalono na rozkaz papieża. Świadkowie mówili, że tamtego dnia niemiecki Storch dał akrobatyczny pokaz zataczając na niebie symbol celtyckiego krzyża, po czym odleciał w kierunku Tuluzy. Sugerowano później, że pilotem mógł być Skorzeny, albo nawet Rahn. W rzeczywistości być może był to żołnierz, który zetknął się z jego pismami i sam postanowił oddać hołd katarom.
Obsesja świętego kielicha trwała jednak nadal. W ramach SS powołano nawet tzw. Ordensburgen - specjalne tajne szkoły dla jego przyszłych strażników.
Legenda świętego kielicha fascynowała Hitlera od młodości, zwłaszcza po obejrzeniu opery Wagnera "Parsifal".
Wbrew początkowym poglądom doszedł, przy pomocy przyjaciół z Thule, do przekonania, że Jezus jednak nie był Żydem, lecz Aryjczykiem, a Jego krew, zebrana do kielicha przez Józefa z Arymatei, była najczystszą krwią tej rasy.
Za to samo chrześcijaństwo było już jednak kolejnym żydowskim kłamstwem.
Kiedyś stwierdził, że "uczniowie Graala, predestynowani do rozbudzenia utajonych mocy tkwiących w człowieku czystej krwi, nie mieli z chrześcijaństwem nic wspólnego".
Czysta krew Graala, której poszukiwali rycerze, miała być czystą krwią teutońską, eliksirem mitologicznej Germanii i lekarstwem na chorobę toczącą naród niemiecki, którą było - wedle opinii, jaką Hitler podzielił się z Rauschningiem, znajomym z Gdańska - przemieszanie ras.
![[Obrazek: wzlphr78.jpg]](http://s14.directupload.net/images/140825/wzlphr78.jpg)
Otto Rahn.
Wielkim entuzjastą mitologii Graala był także młody intelektualista Otto Rahn, którego szybko awansowano w SS do rangi pułkownika.
Rahn nauczał, że mężni bohaterowie walczą o czystość krwi ze słabszymi rasami i ich zwodniczymi ideologiami np. chrześcijaństwem. Są wezwani, by sprzeciwiać się woli okrutnie panującego demona Jehowy, Boga Żydów.
Aryjczycy wypowiedzieli się po stronie Lucyfera-Apollina, by ustanowić na powrót kult Słońca, wzbogacony naturalistyczną moralnością.
Rahn nazywa to nowe rycerstwo "dworem Lucyfera", być może świadomie nawiązując do nazwy, jaką można spotkać w aktach Świętej Inkwizycji w odniesieniu do średniowiecznej sekty katarów.
Krótko po awansie na pułkownika Rahn otrzymał od Hitlera rozkaz, by dotrzeć do Montsegur - ostatniej twierdzy katarów we Francji - gdzie miał odszukać Graala.
W muzeum Saint-Germain-en-Laye odnalazł motyw krzyża-swastyki, co utwierdziło go w słuszności poszukiwań.
Jednak po trzeciej wyprawie do Montsegur, w trakcie której nie odnalazł tego czego pragnął, popadł w niełaskę i słuch o nim zaginął.
O tym, co działo się potem funkcjonują różne pogłoski. Według jednej wersji, po ostrej rozmowie z Himmlerem, Rahna wysłano na służbę do obozu Dachau (założonego w 1933), po czym zezwolono na kontynuowanie pracy twórczej.
Jednak niedługo potem, w lutym 1939 r., wystąpił on z SS i zmarł miesiąc później w górach niedaleko Kufstein. Okoliczności jego zgonu są nieznane i wywołują wiele spekulacji. Mówi się o wypadku, morderstwie, choć najbardziej prawdopodobna pozostaje wersja o samobójczej śmierci Rahna, który nawet po śmierci pozostał tajemnicą. Francuski autor Christian Bernadac uważa, że w rzeczywistości jego odejście było częścią nazistowskiego spisku, a Rahn zmienił imię i zmarł dopiero w 1975 r., przechodząc w międzyczasie operację plastyczną.
Jako twórca spopularyzował on pogląd, że postaci opisane przez Wolframa von Eschenbacha (ok. 1170-1220) - średniowiecznego poetę i autora „Parzivala” (eposu z Gralem w tle) - nie były fikcyjne, lecz w rzeczywistości kryli się za nimi katarzy, a ich siedziba - twierdza Montségur - stanowiła „zamek Grala”.
![[Obrazek: 23m3qmkn.jpg]](http://s1.directupload.net/images/140825/23m3qmkn.jpg)
Twierdza Montségur - ostatni bastion katarów, zdobyty w 1244 r. Wcześniej w latach 1209-29 przeciwko heretykom toczono w południowej Francji tzw. wojny albigeńskie. Château de Montségur miała być w opinii wielu miejscem ukrycia Grala (Na zdjęciu: Skała z ruinami twierdzy na zdjęciu autorstwa O. Rahna, za: otto-rahn.com)
Nicholas Goodrick-Clarke - historyk europejskiego okultyzmu, w książce „The Occult Roots of Nazism” („Okultystyczne korzenie nazizmu”) podkreśla, że Rahn, Himmler oraz Weisthor (1866-1946, nazywany przez niektórych „Rasputinem Himmlera”) ściśle ze sobą współpracowali. Autor pisze: „W 1935 r. Rahn pisywał do Weisthora o miejscach w Niemczech, gdzie poszukiwał Grala. Prosił go, aby szczegółów nie wyjawiać nikomu poza Himmlerem. […] Wszyscy trzej wierzyli, że we współczesnych czasach nadal możliwe jest odnalezienie sekretnego klucza do pogańskiej kultury”.
W ogólnym rozrachunku uznaje go on za pisarza, którego wciągnięto w narodową obsesję. Choć poznał dzięki temu wpływowych ludzi, nagrodą dla Rahna była śmierć bez powodu. Możliwe jednak, że z sytuacji, w jakiej się znalazł jedynym możliwym wyjściem było samobójstwo. Tak jak katarzy wybierali śmierć zamiast odstępstwa od wiary, tak Rahn mógł zdecydować się zapłacić najwyższą cenę by uciec od udziału w utwierdzaniu hitlerowskich mitów.
Rahn nie żył, ale rodził się mit o jego postaci i poszukiwaniach Grala. Wiadomo, że Himmler przybył w Pireneje wierząc, że relikwia rzeczywiście tam jest. W 1943 r. niemieccy geolodzy, historycy i etnolodzy rozbili obóz na czubku Montségur, gdzie pozostali do 1944 r. Nie wiadomo czy coś znaleźli, ale poszukiwania, które prowadzili w wąwozie de la Frau budzą rozliczne kontrowersje.
Buechner i inny autorzy, w tym bracia Fiebag twierdzili, że ludzie skupieni wokół Himmlera uświadomili sobie w obliczu wojennych klęsk, że mają ostatnią szansę, aby wywieźć Gral z Montségur. Według nich tego zadania podjął się Otto Skorzeny. Jeśli podobna misja miała miejsce, rzeczywiście byłby on doskonałym kandydatem. W 1943 r. jego komandosi brali udział w akcji „Eiche”, której zadaniem było odbicie Mussoliniego z rąk włoskiego rządu antyfaszystowskiego. Wsławił się też wieloma innymi brawurowymi akcjami dywersyjnymi.
W swoich pamiętnikach Skorzeny nie wspominał jednak o żadnej wyprawie w Pireneje, ale mógł mieć ku temu powody. (Warto wspomnieć, że nie był w dobrych stosunkach z Himmlerem, a ponadto Rahn był przyjacielem jego teściów.) W obliczu końca wojny mógł jednak poniechać wyprawy wiedząc, że Gral jest ukryty w bezpiecznym miejscu, gdzieś na obszarze Francji. Niestety, brak informacji mogących wesprzeć którykolwiek z tych scenariuszy.
16 marca 1944 r. mieszkańcy okolic Montségur uczcili 700. rocznicę masakry w ostatnim bastionie katarów, których spalono na rozkaz papieża. Świadkowie mówili, że tamtego dnia niemiecki Storch dał akrobatyczny pokaz zataczając na niebie symbol celtyckiego krzyża, po czym odleciał w kierunku Tuluzy. Sugerowano później, że pilotem mógł być Skorzeny, albo nawet Rahn. W rzeczywistości być może był to żołnierz, który zetknął się z jego pismami i sam postanowił oddać hołd katarom.
Obsesja świętego kielicha trwała jednak nadal. W ramach SS powołano nawet tzw. Ordensburgen - specjalne tajne szkoły dla jego przyszłych strażników.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


