12-12-2016, 14:22
Sprawdź kiedy na sobie, zaparz kawę ale jej nie pij, tylko wdychaj aromat zaparzonej kawy.
Przekonasz się, że wypicie kawy, nie jest żadnym dopalaczem, to tylko takie złudzenie, przyzwyczajenie, właśnie
dlatego, że lubimy kawę ale lubimy nie ze względu na to, że ona nam jakoś pomaga, to sam aromat pomaga.
Nie wiem teraz o których automatach piszesz.
Dodam jeszcze, że urządzenia takie jak zaparzacze(jak sama nazwa wskazuje), to tylko zaparzacze.
Kawę trzeba długo parzyć a nie tylko przelać do zbiornika czy filiżanki.
Ważną też rzeczą jest, że kawa zmielona w danej chwili, na jedną filiżankę, musi też mieć odpowiedni
stopień zmielenia, bo jak będzie za grubo zmielona, to w filiżance zamiast kawy, pojawi się lura.
Faktem też jest, że każdy automat do kawy, usprawni nam przyrządzanie kawy, zwłaszcza przy większej
ilości gości ale na temat automatów nierzadko przez samych producentów nazywana również espresso,
wszystkich bardzo restrykcyjnych norm prawdziwego espresso nie spełnia.
Przekonasz się, że wypicie kawy, nie jest żadnym dopalaczem, to tylko takie złudzenie, przyzwyczajenie, właśnie
dlatego, że lubimy kawę ale lubimy nie ze względu na to, że ona nam jakoś pomaga, to sam aromat pomaga.
Nie wiem teraz o których automatach piszesz.
Dodam jeszcze, że urządzenia takie jak zaparzacze(jak sama nazwa wskazuje), to tylko zaparzacze.
Kawę trzeba długo parzyć a nie tylko przelać do zbiornika czy filiżanki.
Ważną też rzeczą jest, że kawa zmielona w danej chwili, na jedną filiżankę, musi też mieć odpowiedni
stopień zmielenia, bo jak będzie za grubo zmielona, to w filiżance zamiast kawy, pojawi się lura.
Faktem też jest, że każdy automat do kawy, usprawni nam przyrządzanie kawy, zwłaszcza przy większej
ilości gości ale na temat automatów nierzadko przez samych producentów nazywana również espresso,
wszystkich bardzo restrykcyjnych norm prawdziwego espresso nie spełnia.


