28-11-2016, 10:50
No i dobrze,że ten problem naświetliłeś.
Gdzie te paskudne czasy,kiedy małżeństwa kojarzyli rodzice i swaty?
Kiedy kobieta męczennica znosiła pokornie bijacego męża pijaka?
A niechby tylko spróbowała wystapić o rozwód-wtedy by się jej dostało.
Gdzie te paskudne czasy,kiedy małżeństwa kojarzyli rodzice i swaty?
Kiedy kobieta męczennica znosiła pokornie bijacego męża pijaka?
A niechby tylko spróbowała wystapić o rozwód-wtedy by się jej dostało.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


