24-11-2016, 23:28
Z tego co zrozumiałem ,post polega na umartwianiu się,wyrzeczeniu tego co się lubi.
Jak ktoś nie przepada za mięsem,powinien wcinać ie w poście.
Tak naprawdę chodzi o to,żeby w poście jesć korzonki a mięso zanieść do spożycia księdzu,który może udzielać sobie i innym dyspensy w imieniu Boga.
Jak ktoś nie przepada za mięsem,powinien wcinać ie w poście.
Tak naprawdę chodzi o to,żeby w poście jesć korzonki a mięso zanieść do spożycia księdzu,który może udzielać sobie i innym dyspensy w imieniu Boga.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


