21-11-2016, 11:23
Jak nie tu, to tam ale zawsze gdzieś sprzedadzą i jak dla mnie, to nie w tym tkwi problem ale w marnowaniu jedzenia, bo
nie było uzasadnienia, że jajka mają salmonellę, tylko podejrzenie padło. To tak jak by sąsiadka kradła, to powiedzą, że
ja też kradnę, bo to moja sąsiadka.
Dla mnie to niepojęte aby wyrzucać jedzenie i to w takiej ilości, takich powinno za te jaja powiesić.
nie było uzasadnienia, że jajka mają salmonellę, tylko podejrzenie padło. To tak jak by sąsiadka kradła, to powiedzą, że
ja też kradnę, bo to moja sąsiadka.
Dla mnie to niepojęte aby wyrzucać jedzenie i to w takiej ilości, takich powinno za te jaja powiesić.


