04-10-2016, 13:11
(03-10-2016, 21:33 )Filip napisał(a): Żeby sprawę sobie uprościć, to trzeba święto uznać jako znak. Znak wierności Bogu. I masz rację, że nie ma tu zbyt wielkiego znaczenia dzień. Ale jeżeli przyjmiemy, że 6 dni pracujemy i 7 dzień odpoczywamy, to powstaje tu pytanie jaki tu znak dla Boga? Jak pokazujemy mu naszą wiarę - przez leżenie w łóżku?
Nie bardzo rozumiem a raczej w ogóle nie rozumiem, co miałeś na myśli.
Według Ciebie, święto to znak, tak jak napisałeś.
No ok, załóżmy, ze to racja ale co to nam daje?
Jaka to jest różnica w tym, czy będzie to święto czy znak?
Bo chodzi o sam dzień wolny od pracy.
A więc w Twoim założeniu wychodzi, że dzień wolny to inaczej święto ale Ty podajesz, że to znak.
Jaki znak, czego znak, po co znak a dlaczego nie zwyczajnie święto?
No i to nie ma być święto lecz uświęcenie a to jest różnica.
Idąc dalej... to w końcu jak to jest Twoim zdaniem? Że w ogóle nie powinniśmy odpoczywać, bo siódmy dzień, to tak
jakbyśmy tylko leżeli?
Jak umiesz mi to bardziej wyjaśnić, to będę wdzięczna.
ro_bot napisał(a):Jak na moje to chodziło o to,żeby niewolnicy nie padli za szybko z przepracowania.I jeszcze,zeby mieli namiastkę wolności.
Twoje oko Cię nie zawodzi ale nie chodzi tu tylko o niewolników lecz o wszystkich pracujących, tych dzisiejszych ludzi także.


