24-09-2016, 22:55
Miłość może być. Tylko bliskość z osobą zmarłą mogła być bolesna.
Przykład: przez większość życia jest się blisko z taką osobą; ta osoba wyrządza krzywdę i twierdzi że nic się nie stało; czas mija i ta osoba na łożu śmierci prosi o spotkanie i wybaczenie. Dlaczego w takim przypadku nie być potem na pogrzebie? W życiu są różne stuacje. Rozumiesz Hogan co mam na myśli?
Przykład: przez większość życia jest się blisko z taką osobą; ta osoba wyrządza krzywdę i twierdzi że nic się nie stało; czas mija i ta osoba na łożu śmierci prosi o spotkanie i wybaczenie. Dlaczego w takim przypadku nie być potem na pogrzebie? W życiu są różne stuacje. Rozumiesz Hogan co mam na myśli?
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


