22-09-2016, 5:58
(22-09-2016, 1:43 )Siwy napisał(a): Jednak fascynuje mnie sposób przedstawiania oczu na portretach trumiennych. Nie wiem jak owa technika się zwie, lecz oczy patrzyły na każdego żałobnika indywidualnie.
Z tego co wiem,portret trumienny przeważnie był dziełem wyspecjalizowanego rzemieślnika,nie artysty.
Mieli oni problemy ze światłocieniem,wyrażaniem ekspresji,przesadnym zmanierowaniem powiększania oczu i pewnie stąd to wrażenie.W końcu nie mieli możliwości malowania z niemartwej natury.Za życia mało kto zadbał o portret trumienny.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


