22-09-2016, 1:43
Ja ani po porodzie, ani w trumnie nie mam zdjęcia. W ogóle jakoś tu o mnie zapomnieli.
Co do praktyk obecnie, to nie spotkałem się.
Może w zakładzie pogrzebowym, bo też tam organizują pożegnania.
Potem trumna jedzie do kaplicy cmentarnej i może na chwilę i na życzenie rodziny jest otwierana.
Przynajmniej tu gdzie mieszkam.
Kiedyś, sam robiłem zdjęcia z pogrzebów i zmarłego w trumnie.
Jakoś mnie proszono często o tego typu przysługi.
Jednak fascynuje mnie sposób przedstawiania oczu na portretach trumiennych. Nie wiem jak owa technika się zwie, lecz oczy patrzyły na każdego żałobnika indywidualnie.
Co do praktyk obecnie, to nie spotkałem się.
Może w zakładzie pogrzebowym, bo też tam organizują pożegnania.
Potem trumna jedzie do kaplicy cmentarnej i może na chwilę i na życzenie rodziny jest otwierana.
Przynajmniej tu gdzie mieszkam.
Kiedyś, sam robiłem zdjęcia z pogrzebów i zmarłego w trumnie.
Jakoś mnie proszono często o tego typu przysługi.
Jednak fascynuje mnie sposób przedstawiania oczu na portretach trumiennych. Nie wiem jak owa technika się zwie, lecz oczy patrzyły na każdego żałobnika indywidualnie.


