18-09-2016, 22:44
Myślę, że łatwiej jest pogodzić się ze śmiercią starszej, schorowanej osoby niż młodej, poważnie / śmiertelnie chorej. Czas choroby przygotowuje nas w jakiś sposób na odejście bliskiego, mimo to ciężo to przyjąć.
Najgorsza jest nagła śmierć, nawet starszych osób. Jest człowiek i go nie ma i nagle brakuje tego głosu, dotyku, śmiechu, zapachu...
Najgorsza jest nagła śmierć, nawet starszych osób. Jest człowiek i go nie ma i nagle brakuje tego głosu, dotyku, śmiechu, zapachu...
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


