18-09-2016, 8:03
W tym spektaklu w reżyserii Spike Lee, Mike Tyson opowiada o swoim życiu. Bardziej to wygląda jak występ amerykańskiego komika i pod tym względem trzeba przyznać, że jest bardzo zabawny. Ogólnie wychodzi na to że Tyson to całkiem inteligentny gościu, chociaż nie świadczy o tym jego tatuaż na twarzy, ani to że odgryzł komuś ucho. Z tego też tłumaczy się w czasie występu.


