17-09-2016, 23:07
"Co mi tu pan. Tu jest kiosk Ruchu. Ja tu mięso mam..." Czy jakoś tak to leciało. 
Niestety, manipulacja w sklepach jest na każdym kroku. Kupując, zawsze patrzę na datę ważności. Wybieram najdłuższą, a taki towar leży gdzieś na końcu. Nagminne na warzywniku jest obrywanie starych liści kapusty. O ilości żyć kurczaka nie wspomnę. Przez to, że każda wędlina smakuje tak samo (różni się tylko ceną), zaczęłam piec swoją. Bułkę tartą i cukier puder też robię. Wiem, że nie mam pewności ile jest cukru w cukrze, ale ten kupny puder jest mniej słodki, a co za tym idzie, trzeba go więcej dawać. Kantują na wadze, jeśli jest przy kasie. Z tym, że cena produktu się nie zgadza, to dość częste. W tym wypadku mają obowiązek sprzedać za tyle ile jest na metce. Tylko kto się będzie szarpał.

Niestety, manipulacja w sklepach jest na każdym kroku. Kupując, zawsze patrzę na datę ważności. Wybieram najdłuższą, a taki towar leży gdzieś na końcu. Nagminne na warzywniku jest obrywanie starych liści kapusty. O ilości żyć kurczaka nie wspomnę. Przez to, że każda wędlina smakuje tak samo (różni się tylko ceną), zaczęłam piec swoją. Bułkę tartą i cukier puder też robię. Wiem, że nie mam pewności ile jest cukru w cukrze, ale ten kupny puder jest mniej słodki, a co za tym idzie, trzeba go więcej dawać. Kantują na wadze, jeśli jest przy kasie. Z tym, że cena produktu się nie zgadza, to dość częste. W tym wypadku mają obowiązek sprzedać za tyle ile jest na metce. Tylko kto się będzie szarpał.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


