27-07-2014, 3:21
Podzielę się z Wami moimi wierszami na poczekaniu, bo tak je nazywam;*
Zakaz kopiowania i publikowania- pełne prawa autorskie.
Fanfary, okrzyki, godzina późna.
Zrobiłam herbatkę, może coś przegryzę.
Cóż to!? Słyszę, ale co słyszę...
Moja decyzja zapadła... tylko mały tost!
Co za krzepa, jakie mięśnie.
Dodam cytrynkę, mam smaczka na coś kwaśnego.
Jeden lepszy od drugiego.
Stygnie, tost zjadłam, pyszny z pomidorkiem!
Pokonał Go, ale heca.
I już zimna... ach zrobię sobie drugą.
Rozpacz, załamanie, smutna melodia.
Teraz jest wspaniała, uwielbiam gorącą!
O, a to kto? Nie znam.
Plasterek mnie nie zadowolił a może...
Ale klapa, powalił jak prosiaka.
Nie sądziłam, że o północy będę jadła ogórki.
Znów wiwaty, okrzyki radości.
Korniszony oczywiście.
Pudzianowski ma co świętować.
Dość, bo będę miała problemy w czasie snu.
Koniec...
Koniec...
Koniec...
Koniec herbatki, tosta, boksu i ogórków.
Czas iść spać jak wszystko dobiegło końca.
Zakaz kopiowania i publikowania- pełne prawa autorskie.
Fanfary, okrzyki, godzina późna.
Zrobiłam herbatkę, może coś przegryzę.
Cóż to!? Słyszę, ale co słyszę...
Moja decyzja zapadła... tylko mały tost!
Co za krzepa, jakie mięśnie.
Dodam cytrynkę, mam smaczka na coś kwaśnego.
Jeden lepszy od drugiego.
Stygnie, tost zjadłam, pyszny z pomidorkiem!
Pokonał Go, ale heca.
I już zimna... ach zrobię sobie drugą.
Rozpacz, załamanie, smutna melodia.
Teraz jest wspaniała, uwielbiam gorącą!
O, a to kto? Nie znam.
Plasterek mnie nie zadowolił a może...
Ale klapa, powalił jak prosiaka.
Nie sądziłam, że o północy będę jadła ogórki.
Znów wiwaty, okrzyki radości.
Korniszony oczywiście.
Pudzianowski ma co świętować.
Dość, bo będę miała problemy w czasie snu.
Koniec...
Koniec...
Koniec...
Koniec herbatki, tosta, boksu i ogórków.
Czas iść spać jak wszystko dobiegło końca.


