06-09-2016, 22:01
Jak trenowałam swego kota, to musiałam zamykać go w pokoju na klika minut i obserwowałam, tzn. nasłuchiwałam pod drzwiami
co robi i słyszałam jego mruczenie za drzwi, było podobne coś jak koty mruczą przed walką między sobą albo nawet w czasie godów.
Wtedy te mruczenie jest głośne i wręcz przerażające, jakby odstraszające rywali.
A on tak mruczał, tylko na te futerko :lol: Może brał te futerko za rywala.
co robi i słyszałam jego mruczenie za drzwi, było podobne coś jak koty mruczą przed walką między sobą albo nawet w czasie godów.
Wtedy te mruczenie jest głośne i wręcz przerażające, jakby odstraszające rywali.

A on tak mruczał, tylko na te futerko :lol: Może brał te futerko za rywala.


