05-09-2016, 9:42
(05-09-2016, 8:39 )przelotnyptak napisał(a): Hogan, nie rozumiesz, bo nie przeczytałaś uważnie. Napisałem w pierwszym poście króciutko, w drugim obszerniej to samo.
Co to znaczy "bezstronni"? Bezstronność nie ma nic wspólnego z obywatelstwem.
Uważam, że na przykład mogłoby być obywatelstwo unijne, nie przeszkadzałoby mi to być nadal Gdynianinem, Kaszubem, Pomorzaninem, Polakiem i Europejczykiem.
Obydwoje się nie zrozumieliśmy bo myślę innymi kategoriami

Nie miałam na myśli obywatelstwa ale globalność. W moim znaczeniu, globalność to bezstronność, bo nie jesteś wtedy Polakiem ale
obywatelem globalnym. Masz takie same prawa wszędzie, nie ma granic, możesz chodzić/ jeździć gdzie chcesz, nawet do Ameryki bez
wizy. Możesz głosować tylko na jednego Prezydenta, który byłby jeden dla całego świata.
Coś jak w raju ale z rządem światowym a nie Boskim.
Wtedy nie byłoby Ci potrzebne żadne obywatelstwo, bo byłbyś Członkiem Świata, jego całości a nie tylko Polski.


