Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 3.64
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Cudowne głosy, tragiczne losy
#15

To prawda, ale temat dotyczy artystów, którzy zmarli śmiercią tragiczną....Krystyna Feldman więc tak, Bogdan Smoleń nie.

Krystyna Feldman

[Obrazek: wb6kwrtd.jpg]

Urodziła się 1 marca 1920 roku we Lwowie, zmarła 24 stycznia 2007 w Poznaniu.


Urodziła się w rodzinie polsko-żydowskiej.
Była córką aktora specjalizującego się w rolach szekspirowskich, uchodzącego za gwiazdę początku XX wieku Ferdynanda Feldmana i aktorki teatralnej i śpiewaczki operowej Katarzyny Feldman z domu Sawickiej.
Grała małe role od piątego roku życia.
Po śmierci ojca (zm. 3 czerwca 1919) matka kształciła ją w prywatnym lwowskim studio aktorskim prowadzonym przez aktora Janusza Strachockiego.
W 1934 ukończyła gimnazjum im. Królowej Jadwigi we Lwowie; maturę zdała eksternistycznie, aby zdążyć na egzaminy do szkoły teatralnej. Po trzech latach nauki, w 1937, ukończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie. Niedługo potem debiutowała w Teatrze Miejskim we Lwowie.
W 1939 została zaangażowana do teatru w Łucku, jednak po wybuchu II wojny światowej wróciła do Lwowa. W 1942 została zaprzysiężona jako żołnierz Armii Krajowej. Pełniła w niej funkcję łączniczki.

Na scenę teatru lwowskiego powróciła po wyzwoleniu miasta w 1944.
Zagrała wówczas męską rolę Staszka w Weselu Wyspiańskiego, reżyserowanym przez Aleksandra Bardiniego.
Po wojnie występowała w teatrach m.in. Łodzi (przez kilkanaście lat była aktorką i pomocnikiem reżysera oraz reżyserem u Kazimierza Dejmka w Teatrze Nowym w Łodzi, występowała również w tamtejszym Teatrze Powszechnym), Katowic, Szczecina, Opola, Krakowa (Teatr Ludowy w Nowej Hucie) i Poznania (w Teatrze Polskim oraz – od 1983 – w Teatrze Nowym.

Zagrała również kilkanaście ról w spektaklach Teatru Telewizji, m.in. u Jerzego Antczaka, Andrzeja Barańskiego, Rudolfa Zioły, Olgi Lipińskiej i trzykrotnie u Izabelli Cywińskiej.

W 1980 roku SB wszczęła wobec aktorki sprawę operacyjnego rozpoznania o kryptonimie "Aranżerka".
Krystynę Feldman zaczęto nękać po tym, jak podpisała list w obronie autonomii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Mimo kontroli korespondencji, częstych rewizji w mieszkaniu i wielu utrudnień w rozwoju kariery, aktorka nie dała się złamać.

Jej mężem był 30 lat od niej starszy Stanisław Bryliński, zmarły w 1953 roku[3].

Zmarła w swoim poznańskim mieszkaniu 24 stycznia 2007 na raka płuc.

Pochowana została w alei Zasłużonych na cmentarzu Miłostowskim w Poznaniu.

Zgodnie z życzeniem, pochowano ją w kostiumie z ostatniego spektaklu – monodramu I to mi zostało.

Kariera filmowa

Już pierwsza filmowa rola – dewotki w Celulozie (1953) Jerzego Kawalerowicza – na długo ukształtowała jej kinowe emploi. Podobną postać, wyraźnie jednak różnicowaną charakterologicznie, obdarzaną stale indywidualnym rysem, powtarzała m.in. w Kaloszach szczęścia (1958), Awanturze o Basię (1959), Dwu żebrach Adama (1963), Piekle i niebie (1966), Czerwonym i złotym (1969) czy w Głosie z tamtego świata (1962) Stanisława Różewicza, gdzie po raz pierwszy pojawiła się w roli nieepizodycznej.

Stała się jedną z najbardziej wyrazistych aktorek drugiego i trzeciego planu. Na ekranie tworzyła różne, często sprzeczne wewnętrznie typy, w których groteska mieszała się z powagą, ekscentryczność ze spokojem, fizyczna słabość z siłą i charyzmą. Grała postaci hrabin (Godzina pąsowej róży, 1963), żebraczek (Mansarda, 1963; Dwa księżyce, 1993), działaczek społecznych (Święta wojna, 1965), chłopek (Samotność we dwoje, 1968), pijaczek (Nad rzeką, której nie ma, 1991), oszustek (odcinek 4 serialu Kapitan Sowa na tropie), sędzin (Otello z M-2, 1968), czy królowych (Ubu król, 2003).

Szerokiej publiczności dała się poznać dopiero w latach 80., po roli zdziwaczałej ciotki głównego bohatera w Yesterday Radosława Piwowarskiego. Często współpracowała z młodymi, debiutującymi twórcami, jak Jan Jakub Kolski (Pogrzeb kartofla), Konrad Szołajski (Człowiek z...), czy Mariusz Treliński (Łagodna). Masową popularność zyskała w wieku 83 lat, kiedy zagrała babcię Rozalię w popularnym serialu Świat według Kiepskich.

[Obrazek: j5akuah4.jpg]

W 2004 roku, w wieku osiemdziesięciu ośmiu lat, wystąpiła po raz pierwszy w roli pierwszoplanowej. W Moim Nikiforze Krzysztofa Krauze wcieliła się w postać malarza Nikifora Krynickiego. Jej kreacja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności, krytyków oraz jurorów polskich i zagranicznych festiwali filmowych.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 19-08-2014, 19:20
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Roślinka - 19-08-2014, 19:43
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 19-08-2014, 20:36
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Roślinka - 19-08-2014, 20:41
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 19-08-2014, 20:43
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Roślinka - 19-08-2014, 20:48
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez hogan - 19-08-2014, 21:45
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Roślinka - 19-08-2014, 21:56
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez hogan - 19-08-2014, 21:58
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 20-08-2014, 10:48
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez bonaparte - 20-08-2014, 11:17
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 20-08-2014, 11:35
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez bonaparte - 20-08-2014, 15:13
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez hogan - 20-08-2014, 15:16
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 21-08-2014, 10:43
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez hogan - 21-08-2014, 12:43
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 21-08-2014, 13:54
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 21-08-2014, 14:22
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Krzysiek - 21-08-2014, 17:14
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Wąsatka - 31-01-2017, 12:31
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Filip - 02-02-2017, 14:13
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Wąsatka - 09-06-2017, 9:46
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez ro_bot - 09-06-2017, 10:57
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Wąsatka - 27-06-2017, 11:40
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez FigGa - 27-06-2017, 11:53
RE: Cudowne głosy, tragiczne losy - przez Wąsatka - 20-03-2018, 0:05

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości