04-09-2016, 17:23
Wytłumaczcie mi tylko jedno, jak można czyć się globalnym obywatelem, jak też czuje się ktoś Polakiem?
No bo moim zdaniem, jak ktoś czuje się globalnym obywatelem, to tak jakby wyrzekł się obywatelstwa polskiego, na rzecz globalnego.
No czy nie tak to powinno być?
Bo może być Polakiem, w sensie, że na przykład, urodził się w Polsce ale jak już chodzi o papierkowe sprawy i jak byłby
dowód osobisty jako globalny dokument, to nie widniałoby w nim, że jest się polskim obywatelem ale globalnym.
No bo moim zdaniem, jak ktoś czuje się globalnym obywatelem, to tak jakby wyrzekł się obywatelstwa polskiego, na rzecz globalnego.
No czy nie tak to powinno być?
Bo może być Polakiem, w sensie, że na przykład, urodził się w Polsce ale jak już chodzi o papierkowe sprawy i jak byłby
dowód osobisty jako globalny dokument, to nie widniałoby w nim, że jest się polskim obywatelem ale globalnym.


