03-09-2016, 9:54
W podchody, budowanie szłasów w lesie, w indian...moje zabawy we wczesnym dzieciństwie odbywały się w lesie, czasami nawet nocowaliśmy w szałasie, skoki przez ogniska, ujeżdżanie zwierząt, to było na wsi czyli świń, owiec, krów, koni to normalka, oczywiście jak nie było dorosłych a nie było ich całymi dniami, bo pracowali w polu, no to my zgraja dzieciaków zbierałyśmy się w grupy i hulaj dusza dla wyobraźni...a że nie raz dostało się za to w tyłek? tyłek nie szklanka nie rozbił się...


