28-08-2016, 11:34
Dlaczego uważasz, że "Bóg gdyby żył, musiałby umrzeć", skoro jak wiemy, Bóg jest wieczny i nie umiera i taką też możliwość daje nam, życia wiecznego ale już w raju, w jakim był Adam z Ewą. 
I nie bardzo chyba rozumiem, bo jak można umrzeć, nie żyć a zarazem żyć?
To, że umieramy, to jasna sprawa, odziedziczona z grzechu praojców ale potem znów będziemy żyć, jeśli oddamy się Bogu, czyli będziemy stosowali się do Jego praw.
Nie wiem ale wydaje mi się, że z Twego posta zrozumiałam tak, że jak umieramy, to tak naprawdę, nie umieramy w sensie, jak to teraz rozumiemy ale naradzamy się na nowo w postaci duchowej jak Bóg.
Myślę, że to błędne rozumowanie, bo nie będziemy nigdy jak Bóg, będziemy mieli takie samo ciało cielesne jak obecnie po zmartwychwstaniu, bo będziemy żyli na ziemi. Ciało duchowe, potrzebne jest tylko dla Boga i Aniołów, czyli dla tych co żyją w niebie.
Zmarli nie dają oznak życia bo są prochem. "Z prochu powstałeś, z proch się obrócisz" ale Bóg z tego prochu, jest w stanie nas na nowo wskrzesić i Jego syn Jezus, dał w czasie pobytu na ziemi przykłady gdy wskrzeszał zmarłych.

I nie bardzo chyba rozumiem, bo jak można umrzeć, nie żyć a zarazem żyć?
To, że umieramy, to jasna sprawa, odziedziczona z grzechu praojców ale potem znów będziemy żyć, jeśli oddamy się Bogu, czyli będziemy stosowali się do Jego praw.
Nie wiem ale wydaje mi się, że z Twego posta zrozumiałam tak, że jak umieramy, to tak naprawdę, nie umieramy w sensie, jak to teraz rozumiemy ale naradzamy się na nowo w postaci duchowej jak Bóg.
Myślę, że to błędne rozumowanie, bo nie będziemy nigdy jak Bóg, będziemy mieli takie samo ciało cielesne jak obecnie po zmartwychwstaniu, bo będziemy żyli na ziemi. Ciało duchowe, potrzebne jest tylko dla Boga i Aniołów, czyli dla tych co żyją w niebie.
Zmarli nie dają oznak życia bo są prochem. "Z prochu powstałeś, z proch się obrócisz" ale Bóg z tego prochu, jest w stanie nas na nowo wskrzesić i Jego syn Jezus, dał w czasie pobytu na ziemi przykłady gdy wskrzeszał zmarłych.


