26-08-2016, 20:26
Tem relatywizm zdaje się,że nie jest taki prosty jak matematyczny stosunek wprost proporcjonalny.
Co jest potrzebne myszy do przeżycia?Jakaś dziura w ścianie,albo nora w ziemi,trochę wprawy,którą trudno nazwać umiejętnościami i służalczość instynktom.Za każdym rogiem czai się strach,byle błąd kosztuje życie.
W takim istnieniu cztery lata to wieczność.
Człowiek to ewenement,który 1/4 życia się uczy;2/4życia gromadzi;1/4życia choruje.Zazdroszczę myszy i współczuje biblijnemu Adamowi,który żył 930 lat.
Co jest potrzebne myszy do przeżycia?Jakaś dziura w ścianie,albo nora w ziemi,trochę wprawy,którą trudno nazwać umiejętnościami i służalczość instynktom.Za każdym rogiem czai się strach,byle błąd kosztuje życie.
W takim istnieniu cztery lata to wieczność.
Człowiek to ewenement,który 1/4 życia się uczy;2/4życia gromadzi;1/4życia choruje.Zazdroszczę myszy i współczuje biblijnemu Adamowi,który żył 930 lat.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


