25-08-2016, 22:07
Z tych niemieckich jakoś bardziej Tokio Hotel mi pasił.
Chociaż naprawdę po niemiecku śpiewali.
Chociaż naprawdę po niemiecku śpiewali.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


