23-08-2016, 0:28
W społeczeństwie panuje przekonanie, że ziewanie w towarzystwie po pierwsze świadczy o braku kultury osobistej, po drugie jest sygnałem dla naszych rozmówców, że się nudzimy i liczymy na rychłe zakończenie takiego spotkania. Tymczasem włoscy naukowcy odkryli, że ziewanie wynika z empatii i szczerej potrzeby zrozumienia drugiego człowieka. Co więcej, twierdzą oni, że podczas wspólnego ziewania rodzi się pewna więź emocjonalna, która wzmacnia relacje międzyludzkie.
Współodczuwanie (empatia) występuje najczęściej między ludźmi, którzy są sobie bliscy, podobnie dzieje się z powtórzeniem gestu ziewania, badacze przekonują, że najczęściej do tzw. „zarażania ziewaniem” dochodzi w gronie ludzi, którzy dobrze się znają.
Współodczuwanie (empatia) występuje najczęściej między ludźmi, którzy są sobie bliscy, podobnie dzieje się z powtórzeniem gestu ziewania, badacze przekonują, że najczęściej do tzw. „zarażania ziewaniem” dochodzi w gronie ludzi, którzy dobrze się znają.


