20-08-2014, 23:35
![[Obrazek: 2uyshvo.jpg]](http://i41.tinypic.com/2uyshvo.jpg)
W mniejszym stopniu przypadki ataku wandelii wzmiankują o kobietach, częściej opisują przedostanie się do męskiego organu, żywiąc się krwią poszkodowanego i wywołując piekielne odczucia. Mimo, iż z braku tlenu pasożyt dość szybko umiera, to jego usunięcie wymaga skomplikowanego zabiegu chirurgicznego. Wprawdzie mieszkańcy Amazonii walczą z tą miłą rybką używając wyciągu z roślin trujących, w którym zanurzają narząd. Penis nie czuje się w nim zbyt komfortowo, gdyż trucizna podrażnia skórę, ale wandelia umiera, a jej ciało po kilku dniach rozkłada się i rozpuszcza. I jeszcze jedno, tubylcy nigdy nie sikają do wody w obawie przed zwabieniem stada wandelii.


