10-08-2016, 18:52
O Filipku! Widzę, że tekst dodałęś, dziękuję i rzeczywiście, słowa także fajne, podobają mi się 
Ło Jezusiczku... jak ja dawno tego nie słuchałam... jakbyś nie wkleił Robociku tej piosenki, to sama
chyba nawet bym na nią nie wpadła, także dziękuję ale za przypomnienie.
Za mną dziś chodzi taka melodia, chociaż do tej pory jeszcze jej nie włączyłam, tylko nuciłam chyba przez
pół dnia ale żeby wam teraz pokazać, to muszę znaleźć i wkleić.
Och, jest pewna trasa, w Oklahomie
Prostsza niż apostoł
Dłuższa niż wspomnienia
I tak biegnie, na zawsze naprzód
Jest dobrym nauczycielem
Dla wiejskich chłopaków, takich jak ja
Wyciskam ten ciężar, stąd do gdzieś tam
Będę jechać póki żyję
Lecz nie wiem, jak długo wytrzymam
Bo to tylko droga, nie żadna autostrada
Wyciskam pięćdziesiąt pięć
Wiem, że to o wiele za dużo
Podążam tą drogą szukając końca
Ona nigdzie nie wiedzie, odprowadza cię z powrotem
Pozostawia w samotni i zimnie
Stojąc na ramieniu
Zaszedłeś za daleko by zawrócić do domu
Więc idziesz trasą donikąd
Niektórzy mówią, jeśli wciąż się toczysz
I trzymasz się żółtej linii
Zabiorę cię na dużą autostradę
Lecz jest do zapłacenia cło
Jeśli się wybierasz
Opiekun na bramie jest ślepy
Więc lepiej przygotuj swój portfel
Podążam tą drogą szukając końca
Ona nigdzie nie wiedzie, odprowadza cię z powrotem
Pozostawia w samotni i zimnie
Stojąc na ramieniu
Zaszedłeś za daleko by zawrócić do domu
Więc idziesz trasą donikąd, hej

Ło Jezusiczku... jak ja dawno tego nie słuchałam... jakbyś nie wkleił Robociku tej piosenki, to sama
chyba nawet bym na nią nie wpadła, także dziękuję ale za przypomnienie.

Za mną dziś chodzi taka melodia, chociaż do tej pory jeszcze jej nie włączyłam, tylko nuciłam chyba przez
pół dnia ale żeby wam teraz pokazać, to muszę znaleźć i wkleić.

Och, jest pewna trasa, w Oklahomie
Prostsza niż apostoł
Dłuższa niż wspomnienia
I tak biegnie, na zawsze naprzód
Jest dobrym nauczycielem
Dla wiejskich chłopaków, takich jak ja
Wyciskam ten ciężar, stąd do gdzieś tam
Będę jechać póki żyję
Lecz nie wiem, jak długo wytrzymam
Bo to tylko droga, nie żadna autostrada
Wyciskam pięćdziesiąt pięć
Wiem, że to o wiele za dużo
Podążam tą drogą szukając końca
Ona nigdzie nie wiedzie, odprowadza cię z powrotem
Pozostawia w samotni i zimnie
Stojąc na ramieniu
Zaszedłeś za daleko by zawrócić do domu
Więc idziesz trasą donikąd
Niektórzy mówią, jeśli wciąż się toczysz
I trzymasz się żółtej linii
Zabiorę cię na dużą autostradę
Lecz jest do zapłacenia cło
Jeśli się wybierasz
Opiekun na bramie jest ślepy
Więc lepiej przygotuj swój portfel
Podążam tą drogą szukając końca
Ona nigdzie nie wiedzie, odprowadza cię z powrotem
Pozostawia w samotni i zimnie
Stojąc na ramieniu
Zaszedłeś za daleko by zawrócić do domu
Więc idziesz trasą donikąd, hej


