06-07-2016, 14:45
Moim zdaniem zycie nie ma sensu ,dlatego istnieje potrzeba jego poszukiwania.
Najprosciej o gatunku ludzkim mazna napisac ;rodzimy sie ,plodzimy lub nie, umieramy.
Dla mnie poszukiwanie sensu zycia jest przeciwstawieniem sie smierci.
Tak na prawde smierc towarzyszy nam od momentu poczecia.Kazdy podzial komorki zygoty teoretycznie prowadzi do rozwoju nowego istnienia.Uwazam ze ten teoretyczny rozwoj jest tylko pozorny ,bo tak naprawde zaczynajac od poczecia poprzez narodziny ,dorastanie, doroslosc ,dobiegamy do starosci ,ktora konczy sie smiercia .Oczywiscie nie wszystkim dane jest przejsc kazdy etap ,jednak wszyscy na pewno umra.
Znalezienie tzw. sensu zycia ma na celu poprawienie nam samopoczucia.
Najprosciej o gatunku ludzkim mazna napisac ;rodzimy sie ,plodzimy lub nie, umieramy.
Dla mnie poszukiwanie sensu zycia jest przeciwstawieniem sie smierci.
Tak na prawde smierc towarzyszy nam od momentu poczecia.Kazdy podzial komorki zygoty teoretycznie prowadzi do rozwoju nowego istnienia.Uwazam ze ten teoretyczny rozwoj jest tylko pozorny ,bo tak naprawde zaczynajac od poczecia poprzez narodziny ,dorastanie, doroslosc ,dobiegamy do starosci ,ktora konczy sie smiercia .Oczywiscie nie wszystkim dane jest przejsc kazdy etap ,jednak wszyscy na pewno umra.
Znalezienie tzw. sensu zycia ma na celu poprawienie nam samopoczucia.


