05-07-2016, 2:31
Powiem szczerze. Słucham czasami tej muzyki, ale na zasadzie "dziennikarskiej ciekawości"
Nie snobuję się w żadnej dziedzinie muzyki, bo muzykę odbieram na zasadzie co w duszy gra .
Nie mam przypisanego dla siebie strike jakiegoś gatunku muzyki i jestem otwarta na muzyczne "odkrycia", ale jednak pokrewne swojej osobowości.
Generalnie to podziwiam ludzi "przypisanych na wieki" jakiemuś gatunkowi, bo gust i spojrzenie z wiekiem jednak się zmienia.
W życiu oczekuję łagodności, więc staram się otaczać łagodnymi ludźmi i łagodną muzyką, a disco polo cechuje się dla mnie taką "harmonią" (mimo, że prostą), ale jednak tak agresywną, że po jednym utworze czuję się zmęczona dźwiękami syntetyzatora
A już teksty utworów to insza inność. Słuchając słów niektórych utworów to schowałabym się z zażenowania pod kołdrę mimo, że nie ja je stworzyłam :ubawa:
Nie, nie, to nie moja "bajka"
Ale tak, jak na imprezie poszusuję na parkiet (na banieczce :ubawa: ) w rytm "Jesteś szalona" to rano muszę sobie puścić coś na "spłukanie" rytmu, coś co mnie uspokoi, ukołysze i sprowadzi do "normalności"
Ale tak, jak na imprezie poszusuję na parkiet (na banieczce :ubawa: ) w rytm "Jesteś szalona" to rano muszę sobie puścić coś na "spłukanie" rytmu, coś co mnie uspokoi, ukołysze i sprowadzi do "normalności"


