27-06-2016, 0:15
![[Obrazek: wiki_weiditz_trachtenbuch1000_635.jpeg]](http://i.wp.pl/a/f/jpeg/36783/wiki_weiditz_trachtenbuch1000_635.jpeg)
Ciężar piłki i obrażenia, która mogła ona spowodować, sprawiły, że gracze przystępowali do meczów wyposażeni w stosowne ochraniacze. Ich dobór zależał oczywiście od reguł, jakimi rządziła się określona wersja peloty.
Ochraniacze robiono z twardej skóry, drewna, a nawet kamiennych płytek. Gracze nosili ochraniacze na łokcie i nakolanniki. Czasem zakładali też hełmy, by uniknąć obrażeń głowy. Intrygujące jest również to, że niekiedy stosowano U-kształtne kamienne pasy na biodra. Chroniły one stawy i kości okolic miednicy przed urazami i - jednocześnie - pozwalały na mocniejsze wybicie piłki w górę.
Znaleziska archeologiczne i płaskorzeźby przedstawiające graczy wykazują, że niekiedy stosowano również pancerze płytkowe na korpus. Były one dekorowane np. wizerunkiem ludzkiej głowy albo scenami mitologicznymi.
![[Obrazek: wiki_rytualny_kanibalizm_635.jpeg]](http://i.wp.pl/a/f/jpeg/36783/wiki_rytualny_kanibalizm_635.jpeg)
Przegranym ścina się głowy
"Gracze odtwarzali mityczne zmagania między ludzkością a bogami śmierci" - napisał Jarosław Molenda w książce ''Ofiary z ludzi. Od faraonów do wikingów''. Gry w piłkę w społeczeństwach mezoamerykańskich zdecydowanie przekraczała funkcje czysto rozrywkowe.
Najwięcej informacji odnośnie religijnego i mitologicznego znaczenia peloty znamy z kultury Majów. Cała gra była w przesycona symboliką. Boisko było miejscem, w którym stykały się ze sobą dwa światy: ten ludzki oraz podziemny, zamieszkany przez Panów Podziemia, zwany Xibalba.
Podczas meczu ludzie w sposób symboliczny pokonywali mieszkańców przerażających podziemi. Dzięki temu możliwe było ponowne ''stworzenie świata'', a słońce i księżyc mogły nadal kontynuować swoją wędrówkę po niebie. ''Gra miała zapewnić płodność, obfitość i plony'' - pisze polska badaczka Ewa Borsukiewicz w artykule ''Gra w piłkę w Nowym Świecie - rytuał czy rozrywka?''. Z tego względu rozgrywka była bardzo ściśle związana z cyklem agrarnym. Niektórzy naukowcy uważają, że mecze odbywały się głównie w maju - na przełomie pory suchej i deszczowej.
Z pewnością spotkania wiązały się z ofiarami z ludzi - nie tylko u Majów, ale również u Azteków i zapewne części innych indiańskich ludów. Częsta była dekapitacja, przy czym - dosłownie - głowy dla tego sportu traciły całe przegrane drużyny, bądź tylko ich kapitanowie. Naukowcy dopuszczają również taką możliwość, że bogom poświęcano niekiedy również zespoły... zwycięskie. Trudno jednak dziś odgadnąć, jaka mitologiczna logika stała akurat za tą wersją ofiary. Niekiedy martwe ciała były dodatkowo ćwiartowane, co mogło też wiązać się z rytualnym kanibalizmem.


