26-06-2016, 16:44
To moze Ja cos o Brexit.
Dotyka mnie to osobiscie bo mieszkam w kraju ktory postanowil dokonac zmiany polityczno -spolecznej.
Juz kolejny dzien czuje sie jakbym byla w zalobie.
Nie moge patrzec sasiadom w oczy bo boje sie ,ze zobacze w nich zadowolenie. Mysle ,ze moje samopoczucie to zwyczajna reakcja na odrzucenie z ktorej w stosownym czasie sie otrzasne.Kiedy skonczylo sie referendum pokazali w tv reportaz.Wybrali do niego dwie przedstawicielki UE ,ktore wypowiadaly sie na temat glosowania.Moim zaskoczeniem byl fakt, ze to byly dwie polki ,to tak jakby przedstawicielami UE byli tylko Polacy a ja sie pytam dlaczego nie zapytali o zdanie Francuza,Niemca,Wegra,Rumuna i innych nacji?
Pare lat temu podjelismy decyzje o zmianie,wyemigrowalismy. Zmiany nie sa latwe. Teraz stoimy w obliczu kolejnej zmiany i kolejnej nielatwej...
Dotyka mnie to osobiscie bo mieszkam w kraju ktory postanowil dokonac zmiany polityczno -spolecznej.
Juz kolejny dzien czuje sie jakbym byla w zalobie.
Nie moge patrzec sasiadom w oczy bo boje sie ,ze zobacze w nich zadowolenie. Mysle ,ze moje samopoczucie to zwyczajna reakcja na odrzucenie z ktorej w stosownym czasie sie otrzasne.Kiedy skonczylo sie referendum pokazali w tv reportaz.Wybrali do niego dwie przedstawicielki UE ,ktore wypowiadaly sie na temat glosowania.Moim zaskoczeniem byl fakt, ze to byly dwie polki ,to tak jakby przedstawicielami UE byli tylko Polacy a ja sie pytam dlaczego nie zapytali o zdanie Francuza,Niemca,Wegra,Rumuna i innych nacji?
Pare lat temu podjelismy decyzje o zmianie,wyemigrowalismy. Zmiany nie sa latwe. Teraz stoimy w obliczu kolejnej zmiany i kolejnej nielatwej...


