19-06-2016, 0:40
Nie, mój to był o małżeństwie z małym chłopcem. On niby(ojciec) wracał do domu samochodem i miał wypadek.
Ta żona, pojechała na rozpoznanie ciała w kostnicy i stwierdziła, że nie jest to jej mąż a poznała jak się nie mylę, po
zębach i po obrączce. Wróciła do domu i okazało się, że mąż jest w domu ale jakiś dziwny. Zaczęła być niespokojna
i postanowiła z synem uciec ale on z siekierą dopadł do nich do samochodu i zaczęli uciekać gdzieś po podwórku na
swojej posiadłości. Potem w tym zamieszaniu, jej syn gdzieś pobiegł i nie mogła go znaleźć a jak znalazła, to on siedział
tyłem w jakiejś oborze czy może stajni(siana tam dużo było). Zaczęła wołać do tego syna, podbiegła a gdy on się
odwrócił to rzucił się na matkę tak jak wampiry czy jakieś zombi. Później nie pamiętam co było ale ona już była
w karetce pogotowia, niby bezpieczna. Siedziała z tyłu i pielęgniarka do niej się odwróciła, co siedziała z przodu
i z uśmiechem ale jakby wampira czy czegoś podobnego, spojrzała na nią i miała identyczną twarz jak ta kobieta.
Czyli tak jakby po ugryzieniu, robił się sobowtór ale w formie kogoś, kto "zarażał" kolejne osoby.
Ją pewnie syn pogryzł i dlatego miała też swego sobowtóra i w tym momencie, w karetce, film się skończył, dając
do myślenia, że nigdy to się nie skończy.
Bzdura. Rozsądni rodzice włączają blokadę rodzicielską, gdzie dzieci nie mają dostępu do takich rzeczy.
Ta żona, pojechała na rozpoznanie ciała w kostnicy i stwierdziła, że nie jest to jej mąż a poznała jak się nie mylę, po
zębach i po obrączce. Wróciła do domu i okazało się, że mąż jest w domu ale jakiś dziwny. Zaczęła być niespokojna
i postanowiła z synem uciec ale on z siekierą dopadł do nich do samochodu i zaczęli uciekać gdzieś po podwórku na
swojej posiadłości. Potem w tym zamieszaniu, jej syn gdzieś pobiegł i nie mogła go znaleźć a jak znalazła, to on siedział
tyłem w jakiejś oborze czy może stajni(siana tam dużo było). Zaczęła wołać do tego syna, podbiegła a gdy on się
odwrócił to rzucił się na matkę tak jak wampiry czy jakieś zombi. Później nie pamiętam co było ale ona już była
w karetce pogotowia, niby bezpieczna. Siedziała z tyłu i pielęgniarka do niej się odwróciła, co siedziała z przodu
i z uśmiechem ale jakby wampira czy czegoś podobnego, spojrzała na nią i miała identyczną twarz jak ta kobieta.
Czyli tak jakby po ugryzieniu, robił się sobowtór ale w formie kogoś, kto "zarażał" kolejne osoby.
Ją pewnie syn pogryzł i dlatego miała też swego sobowtóra i w tym momencie, w karetce, film się skończył, dając
do myślenia, że nigdy to się nie skończy.

(19-06-2016, 0:38 )Jimmy napisał(a): Dzisiaj już małe dzieci surfują po necie.Rodzice bardzo często nie pilnują swoich pociech i nie sprawdzają co tez one oglądają w necie.Ten filmik przecież jest z youtube`a. Włączamy sobie ten...
Bzdura. Rozsądni rodzice włączają blokadę rodzicielską, gdzie dzieci nie mają dostępu do takich rzeczy.


