19-08-2014, 20:36
Już Ci odpowiadam.
Wielkiej gwieździe PRL-u wróżono światową karierę.
Koncertowała na całym świecie, we Francji, w RFN, Hiszpanii, a nawet dalekiej Australii i Brazylii.
Przez kilka sezonów była też gwiazdą rewii Casino de Paris w Las Vegas, gdzie śpiewała piosenki, arie operetkowe i operowe w dziewięciu językach.
Miała całą Amerykę u swoich stóp.
Dwa śluby, dwa rozwody
Musiała jednak wrócić do kraju.
Oficjalnym powodem była choroba matki.
Mówiło się jednak, że ówczesne władze zabrały jej paszport i chciały, aby występowała wyłącznie w kraju, by została polską Matą Hari (†41 l.).
Niestety, jej życie prywatne nie było usłane różami.
Dwa razy wychodziła za mąż i dwa razy się rozwodziła.
W 1955 roku Villas poślubiła porucznika wojsk pogranicza Piotra Gospodarka, z którym ma syna Krzysztofa (55 l.).
Trzy lata później wzięli rozwód.
Drugiego męża poznała w Chicago.
Biznesmen polskiego pochodzenia, Ted Kowalczyk, był oczarowany gwiazdą.
W styczniu 1988 roku wzięli ślub.
Wesele trwało pięć dni.
Małżeństwo rok.
Wielkiej gwieździe PRL-u wróżono światową karierę.
Koncertowała na całym świecie, we Francji, w RFN, Hiszpanii, a nawet dalekiej Australii i Brazylii.
Przez kilka sezonów była też gwiazdą rewii Casino de Paris w Las Vegas, gdzie śpiewała piosenki, arie operetkowe i operowe w dziewięciu językach.
Miała całą Amerykę u swoich stóp.
Dwa śluby, dwa rozwody
Musiała jednak wrócić do kraju.
Oficjalnym powodem była choroba matki.
Mówiło się jednak, że ówczesne władze zabrały jej paszport i chciały, aby występowała wyłącznie w kraju, by została polską Matą Hari (†41 l.).
Niestety, jej życie prywatne nie było usłane różami.
Dwa razy wychodziła za mąż i dwa razy się rozwodziła.
W 1955 roku Villas poślubiła porucznika wojsk pogranicza Piotra Gospodarka, z którym ma syna Krzysztofa (55 l.).
Trzy lata później wzięli rozwód.
Drugiego męża poznała w Chicago.
Biznesmen polskiego pochodzenia, Ted Kowalczyk, był oczarowany gwiazdą.
W styczniu 1988 roku wzięli ślub.
Wesele trwało pięć dni.
Małżeństwo rok.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


