16-05-2016, 1:52
Dalej będę ciągnęła to samo, może w końcu załapiesz na czym polega ten nałóg. 
Papieros, tak się tylko nam wydaje, że pomaga na nerwy(tu już nie chodzi o stres a o napięcie nerwowe a to co innego
niż stres). Paląc coraz więcej, nie wskazuje na to, że nerwy zaczęły potęgować a wskazuje jedynie na to, że obecna
dawka nikotyny nie była już wystarczająca i stąd zwiększone nerwy. Oczywiście, to efekt koło, który będzie się zwiększał, wraz
z powiększeniem dawki.
Ja w ogóle nie rzuciłam a tym bardziej, nigdy by mi nie pomogły żadne tabletki do ssania.
Szybciej niż tabletki, na mnie mogłoby podziałać wyobrażenie Jezusa z papierosem.

Cytat:do tej pory palilem, a stres sie zwiekszal i wtedy palilem wiecej.czyli powodem stresu nie bylo odstawienie fajek.
Papieros, tak się tylko nam wydaje, że pomaga na nerwy(tu już nie chodzi o stres a o napięcie nerwowe a to co innego
niż stres). Paląc coraz więcej, nie wskazuje na to, że nerwy zaczęły potęgować a wskazuje jedynie na to, że obecna
dawka nikotyny nie była już wystarczająca i stąd zwiększone nerwy. Oczywiście, to efekt koło, który będzie się zwiększał, wraz
z powiększeniem dawki.
Cytat:Byc moze jest efekt placebo,ale watpie.Efekty z Desmoxanem sa duzo lepsze,a polecila mi go kuzynka.na nia tez dzialal.Trzeci raz powtarzam, nie ma żadnego złotego środka na rzucanie palenia. Jest tylko wiara, tak jak Twoja w tabletki anty nikotynowe.
A ile Ty palilas zanim rzucilas na Desmoxanie?
Ja w ogóle nie rzuciłam a tym bardziej, nigdy by mi nie pomogły żadne tabletki do ssania.
Szybciej niż tabletki, na mnie mogłoby podziałać wyobrażenie Jezusa z papierosem.


