15-05-2016, 19:09
To jest podstawowy błąd każdego palacza co chce rzucić palenie, że nie uświadamia sobie potęgi nałogu. 
Wypróbuj kiedy i jak najdzie ciebie taka ogromna chęć zapalenia papierosa, to jak już dorwiesz zapalniczkę,
papierosa i weźmiesz go do ust... czy możesz w takiej chwili powiedzieć "STOP" i nie podpalać papierosa.
Jestem pewna, że nie będziesz musiał podpalać tego papierosa a jak to zrobisz, to wiesz dlaczego?
Dlatego, że organizm nadal domaga się nikotyny i jakbyś się nie starał i sobie wmawiał, to ja ci powiem, że
tak właśnie wygląda głód nikotynowy.
Ty podpalisz, bo przypomnisz nawet sobie to, co tu napisałam i powiesz lub pomyślisz coś
takiego: "No dobra, stop, nie podpalam". Będziesz miętolił tego papierosa, kręcił, obracał zastanawiał się, itd.
i aż w końcu:
a) podpalisz nawet nie wiedząc kiedy to zrobiłeś.
b) podpalisz i powiesz/ pomyślisz:" Jak nie podpalę?(ironicznie) a czemu mam nie podpalić, walić to, palę i już".

Wypróbuj kiedy i jak najdzie ciebie taka ogromna chęć zapalenia papierosa, to jak już dorwiesz zapalniczkę,
papierosa i weźmiesz go do ust... czy możesz w takiej chwili powiedzieć "STOP" i nie podpalać papierosa.
Jestem pewna, że nie będziesz musiał podpalać tego papierosa a jak to zrobisz, to wiesz dlaczego?
Dlatego, że organizm nadal domaga się nikotyny i jakbyś się nie starał i sobie wmawiał, to ja ci powiem, że
tak właśnie wygląda głód nikotynowy.

Ty podpalisz, bo przypomnisz nawet sobie to, co tu napisałam i powiesz lub pomyślisz coś
takiego: "No dobra, stop, nie podpalam". Będziesz miętolił tego papierosa, kręcił, obracał zastanawiał się, itd.
i aż w końcu:
a) podpalisz nawet nie wiedząc kiedy to zrobiłeś.
b) podpalisz i powiesz/ pomyślisz:" Jak nie podpalę?(ironicznie) a czemu mam nie podpalić, walić to, palę i już".


