11-05-2016, 23:40
(11-05-2016, 22:56 )rewind napisał(a): rzadko znajomym przerywam, bo nie chce robic przykrosci
Co rozumiesz poprzez "robienie przykrości"?
Jeśli nie masz ochoty o słuchaniu o duperelach i powiesz "sorry, ale nie znam, nie wiem i nie czuję", co tracisz, gdyby się obrazili na "twój brak empatii" w przypadku ich "nawijania makaronu na uszy"?
Jak wyżej napisałam - na przełożonych nie ma bata 

A przyjaciół się odbiera - raz nudzą/raz nie - dlatego, że są właśnie naszymi przyjaciółmi. I czasami to my przynudzamy a czasami oni, ale generalnie obopólnie czujemy feeling


