11-05-2016, 21:32
(11-05-2016, 21:08 )rewind napisał(a):(11-05-2016, 21:06 )hogan napisał(a): Przecież i tak nie lubisz gaduł, to tym bardziej powinno być Ci na rękę.
To tak jak gadanie do psa, który nie pyskuje, nie podsumowuje, nie krytykuje
i zawsze jest po naszej stronie, nawet jak byśmy robili najgorsze rzeczy na świecie.
No tak,ale psa chociaz widze i wiem,ze slucha wiernie nawet jesli nie rozumie,a Boga nie widac i skad mam wiedziec,ze slucha,a nie robi sobie akurat drinka
Wiem,ze uproszczenie,ale to dla lepszego zrozumienia istoty sprawy
Gdzie Twoja wiara w Boga?
Bóg nie tylko wysłuchuje ale też pomaga a jak pamiętam, jesteś wierzący, tylko niepraktykujący.
Może najwyższy czas naprawić relacje z Bogiem i porozmawiać jak z najlepszym przyjacielem, który
jako jedyny może Ciebie wesprzeć, nawet jak Go nie widzisz.




