11-05-2016, 21:04
Inni myślę, że też wiedzą i wcale nie jest to takie skomplikowane. 
Najwięcej mówią nie tyle co gaduły ale Ci, co nie mają innej możliwości wygadania się, czyli na
przykład żonki, których mężowie wiecznie pracują a jak już pojawią się w domu, to chcą
z tymi mężami, podzielić się każdą sprawą, rzeczą, jaka wydarzyła się w ciągu ich nieobecności.
Czy też mężowie, których żony nie rozumieją. Tacy wolą wyjść z domu, pójść z kumplem
na piwo i tam poplotkować do woli.
A w pracy... pewnie są to też w/w

Najwięcej mówią nie tyle co gaduły ale Ci, co nie mają innej możliwości wygadania się, czyli na
przykład żonki, których mężowie wiecznie pracują a jak już pojawią się w domu, to chcą
z tymi mężami, podzielić się każdą sprawą, rzeczą, jaka wydarzyła się w ciągu ich nieobecności.
Czy też mężowie, których żony nie rozumieją. Tacy wolą wyjść z domu, pójść z kumplem
na piwo i tam poplotkować do woli.
A w pracy... pewnie są to też w/w


