11-05-2016, 19:35
(11-05-2016, 18:16 )Amadea napisał(a):Dziekuje Ci serdecznie za miłe słowa(11-05-2016, 10:58 )rewind napisał(a): Dziekuje Iza.
Szkoda,ze ja nie umawiam sie z Bogiem na kawe, moze bym tez sie z nim podzielil
Z Bogiem nie musisz ale juz spotkanie z miłą koleżanką może być dobrym odreagowaniem na stres
Życzę Ci powodzenia

Kiedy jeszcze moja zona byla zona (rozwod), zawsze mowila "nie przynos roboty do domu".
Rozumiem to,ale gdzies trzeba to rozladowac.I jest problem.W filmach np. gliniarze ida do baru obgadac robote,a u mnie sie nie da

Teraz troche Wam zawracam gitare

Ale to powinna byc wlasnie rozmowa w domu.
No coz-jest jak jest.I trza sobie jakos radzic-jak powiedzial pewien góral, zawiązując kierpca dżdżownicą



