11-05-2016, 1:20
Pracy nie zmienie.Mialem kiedys krotko etat i szybko rzucilem.Nie dla mnie.
Przyczyna stresu w mojej robocie:
-duzo pilnych spraw naraz
-duzo koniecznych decyzji finansowych czasem ryzykownych (wiele czynnikow nie zawsze kontrolowalnych, np.pogoda)
-czasem błędy wykonawcze pracownikow (nie tak duzo,ale sie zdarzy), co czasem skutkuje zmniejszeniem zaplaty jak ostatnio.
Mozna troche wyeliminowac-np. wynajac dodatkowego pracownika typu kierownik robot i na niego przerzucic czesc obowiazkow, a pracownikom obcinac wyplaty za bledy.
Niektorzy a wlasciwie wiekszosc wlascicieli firm budowlanych odreagowuje w ten sposob,ze wrzeszcza na ludzi.Ja tak nie robie, bo: 1.Nic to nie daje, przeciwnie-zaognia sytuacje i trudniej znalezc rozwiazanie, 2.Psuje atmosfere w pracy i ludzie gorzej pracuja (chwilowo lepiej,ale dlugofalowo gorzej).3.Daje ludziom duza swobode w pracy, jedynie wymagam efektow.Nie mam zwyczaju pilnowac ludzi na kazdym kroku,zreszta sie nie da.
Juz nie zawracam tym głowy , szkoda wieczoru.
Dziekuje za zainteresowanie.
Przyczyna stresu w mojej robocie:
-duzo pilnych spraw naraz
-duzo koniecznych decyzji finansowych czasem ryzykownych (wiele czynnikow nie zawsze kontrolowalnych, np.pogoda)
-czasem błędy wykonawcze pracownikow (nie tak duzo,ale sie zdarzy), co czasem skutkuje zmniejszeniem zaplaty jak ostatnio.
Mozna troche wyeliminowac-np. wynajac dodatkowego pracownika typu kierownik robot i na niego przerzucic czesc obowiazkow, a pracownikom obcinac wyplaty za bledy.
Niektorzy a wlasciwie wiekszosc wlascicieli firm budowlanych odreagowuje w ten sposob,ze wrzeszcza na ludzi.Ja tak nie robie, bo: 1.Nic to nie daje, przeciwnie-zaognia sytuacje i trudniej znalezc rozwiazanie, 2.Psuje atmosfere w pracy i ludzie gorzej pracuja (chwilowo lepiej,ale dlugofalowo gorzej).3.Daje ludziom duza swobode w pracy, jedynie wymagam efektow.Nie mam zwyczaju pilnowac ludzi na kazdym kroku,zreszta sie nie da.
Juz nie zawracam tym głowy , szkoda wieczoru.
Dziekuje za zainteresowanie.


