09-05-2016, 22:45
Dobrze Ci doradzają, daj sobie spokój z historią bo nie tyle co nie kumają ale je dosłownie zanudzisz i to w wakacje!
Dla dzieci to najgorsza rzecz aby myśleć o szkole w czasie wakacji a mówienie o bohaterach Polski i innych, to nic
innego jak wykład wujka Janka z historii.
Jako dzieci, z pewnością liczą na dobrą zabawę, że nie będą się nudziły, inaczej uciekną w komputer.
Musisz je tak zainteresować aby z radością odrywały się od kompa, gdy wspomniesz o następnym wypadzie.
Pokaż im jeziora, bo u nich tylko baseny sztuczne i baseny miejskie. No jeszcze zależy gdzie akurat mieszkają.
I aby je czymś zainteresować, można uciec do sztuczek, choćby takich typu: Ten kto dziś pierwszy wyruszy
ze mną do(tu podajesz miejsce), ten otrzyma największe lody.
Albo- ten kto dziś zauważy najwięcej rzeczy, z którymi wcześniej nie miał styczności i nie znał tego, ten
nie będzie musiał się myć.
Krowy to bardzo dobry pomysł, poszłabym dalej i poszukałabym nawet miejsca gdzie chowają krowy.
Ale oby nie było też tam ubojni bo wspomnienia mogą pozostać przykre do końca życia.Nieraz nawet nasze
dzieci w Polsce, na pytanie skąd jest mleko, to odpowiadają, że z kartonu albo z fabryki a prawie już nikt nie
odpowie, że pochodzi od krowy.
Dziewczynkę mógłbyś zainteresować nawet ziołami, ja do dziś takie lekcje pamiętam od mojej babci.
Chodziłyśmy na spacery po polach i pokazywała mi różne zioła, mówiła jak się nazywały i w czym mogą
pomóc.Czasem wręcz na nasze oko bagatelne rzeczy, komuś nieobeznanemu mogą bardziej się spodobać
niż coś, co zna każdy, czyli właśnie zabytki lub historię.
Może właśnie zainteresować jak w Polsce ścieli się łóżka albo jakiego mydła używa. Niby takie zwykłe
rzeczy, na które my na co dzień nie zauważamy a takie dzieci, właśnie mogą być tym zainteresowane.
Zrób ognisko z kiełbaskami i pieczonymi ziemniakami!
Dla dzieci to najgorsza rzecz aby myśleć o szkole w czasie wakacji a mówienie o bohaterach Polski i innych, to nic
innego jak wykład wujka Janka z historii.

Jako dzieci, z pewnością liczą na dobrą zabawę, że nie będą się nudziły, inaczej uciekną w komputer.
Musisz je tak zainteresować aby z radością odrywały się od kompa, gdy wspomniesz o następnym wypadzie.
Pokaż im jeziora, bo u nich tylko baseny sztuczne i baseny miejskie. No jeszcze zależy gdzie akurat mieszkają.
I aby je czymś zainteresować, można uciec do sztuczek, choćby takich typu: Ten kto dziś pierwszy wyruszy
ze mną do(tu podajesz miejsce), ten otrzyma największe lody.
Albo- ten kto dziś zauważy najwięcej rzeczy, z którymi wcześniej nie miał styczności i nie znał tego, ten
nie będzie musiał się myć.

Krowy to bardzo dobry pomysł, poszłabym dalej i poszukałabym nawet miejsca gdzie chowają krowy.
Ale oby nie było też tam ubojni bo wspomnienia mogą pozostać przykre do końca życia.Nieraz nawet nasze
dzieci w Polsce, na pytanie skąd jest mleko, to odpowiadają, że z kartonu albo z fabryki a prawie już nikt nie
odpowie, że pochodzi od krowy.
Dziewczynkę mógłbyś zainteresować nawet ziołami, ja do dziś takie lekcje pamiętam od mojej babci.
Chodziłyśmy na spacery po polach i pokazywała mi różne zioła, mówiła jak się nazywały i w czym mogą
pomóc.Czasem wręcz na nasze oko bagatelne rzeczy, komuś nieobeznanemu mogą bardziej się spodobać
niż coś, co zna każdy, czyli właśnie zabytki lub historię.
Może właśnie zainteresować jak w Polsce ścieli się łóżka albo jakiego mydła używa. Niby takie zwykłe
rzeczy, na które my na co dzień nie zauważamy a takie dzieci, właśnie mogą być tym zainteresowane.
Zrób ognisko z kiełbaskami i pieczonymi ziemniakami!


