26-04-2016, 21:11
W zasadzie to jakiś zabobon ale słyszałam, że często ktoś mówi, że jak ktoś umrze, to
zaraz umiera druga osoba, bo ta pierwsza, zabiera dla siebie towarzysza i niekoniecznie
musi być z rodziny, może to być choćby sąsiad.
Po takich nowinkach, jak gdzieś ktoś umrze, zaraz zastanawiam się, kto dołączy
do zmarłych...
zaraz umiera druga osoba, bo ta pierwsza, zabiera dla siebie towarzysza i niekoniecznie
musi być z rodziny, może to być choćby sąsiad.
Po takich nowinkach, jak gdzieś ktoś umrze, zaraz zastanawiam się, kto dołączy
do zmarłych...


