25-04-2016, 21:48
dla zainteresowanych polecam książkę "W celi śmierci" Mateusza Wyrwicha...to co wyprawiali oprawcy z aparatu bezpieczeństwa, ich okrucieństwo, wynaturzenie...jakich tortur doświadczali więźniowie w komunistycznych katowniach, to chyba samego diabła przerażenie ogarniało...w 1945 r. kierownictwo nad obozem w Oświęcimiu przejęło NKWD i tam nadal mordowano Polaków, potem chyba w 1946r przejęło pieczę Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego oczywiście pod pieczą NKWD...mało znane fakty, bo o tym nie mówiono.
To byli zbrodniarze, bo mordowali, torturowali...i tak sobie myślę, że jeżeli zbrodniarze nie są ukarani, że toco było to nieważne...no to daje się przepustkę dla następnych zbrodniarzy do bezkarności, tych w przyszłości, bo tacy zawsze się znajdą, będą czuli się bezkarni, bo znowu następne pokolenia powiedzą, że to nieważne...zbrodnia musi być ukarana dla sprawiedliwości i ku przestrodze, że nikomu nie ujdzie...że to bezkarne, tak nie można...to ma znaczenie dla przyszłych pokoleń, bo może się powtórzyć...niekaranie zbrodniarzy, oznacza przyzwolenie dla przyszłych zbrodniarzy.
To byli zbrodniarze, bo mordowali, torturowali...i tak sobie myślę, że jeżeli zbrodniarze nie są ukarani, że toco było to nieważne...no to daje się przepustkę dla następnych zbrodniarzy do bezkarności, tych w przyszłości, bo tacy zawsze się znajdą, będą czuli się bezkarni, bo znowu następne pokolenia powiedzą, że to nieważne...zbrodnia musi być ukarana dla sprawiedliwości i ku przestrodze, że nikomu nie ujdzie...że to bezkarne, tak nie można...to ma znaczenie dla przyszłych pokoleń, bo może się powtórzyć...niekaranie zbrodniarzy, oznacza przyzwolenie dla przyszłych zbrodniarzy.


