20-04-2016, 22:08
Jestem z Mazur( z samych płuc, czyli z samych najczystszych Mazur), to wiem co to prawdziwe zimy, jak śnieg sięgał
po pachy a mróz był taki, że sople w nosie zamarzały :lol: po powrocie do domu, zawsze obowiązkowo wpierw nogi do
lodowatej wody a potem do gorącej z dużą ilością soli aby nie odmarzły.
I takie zimy, to i z 20 lat temu jeszcze tam
były a i teraz to najzimniejsze tereny. Spodni to i trzy pary się nakładało a rękawiczek przynajmniej dwie.
po pachy a mróz był taki, że sople w nosie zamarzały :lol: po powrocie do domu, zawsze obowiązkowo wpierw nogi do
lodowatej wody a potem do gorącej z dużą ilością soli aby nie odmarzły.
I takie zimy, to i z 20 lat temu jeszcze tambyły a i teraz to najzimniejsze tereny. Spodni to i trzy pary się nakładało a rękawiczek przynajmniej dwie.


